Reklama

Złote półrocze oligarchów

Największy producent złota w Rosji miał w pierwszym półroczu zaskakująco dobre wyniki: wysoki zysk i żadnych długów. Z wyników firmy Polus Zołoto cieszą się władający koncernem oligarchowie.

Publikacja: 27.09.2009 01:01

Na rynku złota zapanowało ożywienie

Na rynku złota zapanowało ożywienie

Foto: AFP

Najbogatszy Rosjanin Michaił Prochorow ma 40 proc. akcji spółki, a Sulejman Kierimow, senator i miliarder (posiadacz m.in. 4,5 proc. akcji Gazpromu i 6 proc. Sbierbanku), ma 37 proc. Reszta jest w rękach inwestorów zagranicznych.

Rosjanie są czwartym po Chinach, RPA i USA producentem złota na świecie. W minionym roku wyprodukowali 184,5 tony. Z tego na syberyjskie kopalnie Polusa przypadło prawie 40 t (1,22 mln uncji). Rezerwy surowcowe Polusu szacowane są na prawie 100 mln uncji. Prochorow i Kierimow mają jeszcze w rękawie asa asów. To trzecie co do zasobności złoże naszego globu – Natałki na Kołymie. Leży tam w wiecznej zmarzlinie prawie dwa tysiące ton złota.

W lutym Jewgienij Iwanow, dyrektor generalny Polusa, uznał, że dla dobra notowanej na giełdzie firmy i jej akcjonariuszy musi odłożyć rozpoczęcie pełnej eksploatacji w Natałkach. Popadł wtedy w konflikt z prezydentem Dmitrijem Miedwiediewem, ale decyzji nie zmienił.

Spółka Polus Zołoto korzysta z ożywienia na rynku złota. Od początku roku cena żółtego kruszcu podskoczyła o prawie 15 proc. Popyt na złoto napędzał słabnący dolar i obawy, że inflacja podniesie ceny metali szlachetnych. Teraz dolar się umocnił i złoto traci. Na nowojorskiej giełdzie płacono nieco mniej niż 1000 dolarów za uncję.

Zysk netto koncernu Polus Zołoto wyniósł 150 mln dol. (w I pół 2008 r. była strata 161 mln dol.). Przychody sięgnęły 452 mln dol. Jak podał Reuters, powołując się na sprawozdanie spółki, Polus nie ma żadnych długów.

Reklama
Reklama

– Do kryzysu Polus Zołoto planował zainwestować w złoże Natałki 2,5 mld dolarów, by w 2014 r. wydobywać tam już 40 t złota rocznie. Teraz koncern zmienia plany, bo są ogromne kłopoty z kredytowaniem. Nakłady rozłożone zostały na 13 lat. To jest dobra decyzja, bo uzyskanie dziś taniego i długoterminowego kredytu jest praktycznie niemożliwe – mówi „Rz” Nikołaj Sosnowskij, analityk rynku drogocennych metali kompanii finansowej Uralsib w Moskwie.

Jego zdaniem poza wyższymi cenami złota dodatkowy korzystny wpływ na wyniki firmy miało spowolnienie inwestycji w złoże Natałki.

Biznes
"Tego przemysłu będzie w Europie coraz mniej". Ważnej branży grozi zapaść
Biznes
Europa stawia na niezależność, Polacy znikają z sieci, podatki dochodowe w UE
Biznes
Od edukacji do transformacji – forum NFOŚiGW
Biznes
Czyste Powietrze martwe? Prefinansowanie, nadużycia i miliardy bez wypłat
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama