Reklama

Spór o gazową solidarność w Unii

Polska walczy o skuteczne instrumenty wzajemnej pomocy w UE w razie kryzysu gazowego. I zastanawia się, jak zawrócić rosyjski gaz z Niemiec

Publikacja: 08.12.2009 00:48

– Jak umiesz liczyć, licz na siebie – tak, zdaniem wicepremiera Waldemara Pawlaka, reaguje większość krajów UE na apele o solidarność energetyczną. Wczoraj do Brukseli zjechali ministrowie państw UE odpowiedzialni za energię. Z wypowiedzi Pawlaka wynika, że nie ma większości za wzmocnieniem projektu rozporządzenia, które przedstawiła Komisja Europejska.

Przypomnijmy – projekt przewidywał uruchomienie mechanizmu solidarności, czyli skłonienie innych do dzielenia się nadwyżkami, gdy zagrożonych jest 10 proc. dostaw gazu. Polscy eurodeputowani walczą – na razie skutecznie – o wzmocnienie zapisu i stwierdzenie, że wystarczy zakłócenie dostaw już do jednego kraju UE.

Na to nie będzie prawdopodobnie zgody rządów, które na równi z PE decydują o kształcie nowej legislacji. Ale, zdaniem Pawlaka, nie widać też niebezpieczeństwa osłabienia progu 10 proc. – Może byłyby takie próby, gdyby nie rosyjsko-ukraiński kryzys gazowy z początku roku – powiedział wicepremier.

[wyimek]50 procent zużywanego w Unii gazu jest z importu, z tego prawie jedna trzecia to surowiec rosyjski[/wyimek]

Polska chciałaby, aby energetyczna solidarność dawała się realizować w praktyce. W tym celu w rozporządzeniu powinny być zapisane zasady kompensacji, czyli to, ile firmy zasilające gazem kraj w kryzysie dostaną za to pieniędzy. To motywowałoby kraje gorzej przygotowane do budowania magazynów gazu.

Reklama
Reklama

A w razie kryzysu sprawiałoby, że posiadający nadwyżki dzieliliby się nimi na komercyjnych zasadach, a nie charytatywnie.

Inne polskie propozycje to wprowadzenie możliwości odwracania kierunku przepływu gazu oraz jego sprzedaży przez odbiorcę. – Chodzi o sytuację, w której np. niemieckie firmy mają nadwyżki gazu i chciałyby część surowca płynącego rurociągiem jamalskim sprzedać polskim firmom. Tak, żeby one po drodze mogły odebrać gaz – tłumaczył Pawlak. Dziś ani odwracanie kierunku przepływu gazu, ani jego sprzedaż „po drodze” nie są możliwe prawnie, choć wykonalne technicznie.

Wcześniej spotkali się ministrowie reprezentujący grupę chadecką – Europejską Partię Ludową. Spotkanie koordynował Jacek Saryusz-Wolski (PO).

– Głównym problemem jest niechęć krajów z nadwyżkami, jak Niemcy, Austria, Włochy czy Francja, do dzielenia się z potrzebującymi. Do tego potrzebny jest skuteczny mechanizm kompensacji – powiedział „Rz” Saryusz-Wolski.

Biznes
Jest decyzja prezydenta w sprawie Lex Huawei
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Biznes
Nieudany rozruch wielkiego pieca w Hiszpanii. Hutniczy gigant ma poważny problem
Biznes
Opłacalność SAFE, przyspieszenie gospodarki i inwestycje Japonii w USA
Biznes
Analitycy: Orange Polska to znowu dojna krowa. Dywidenda mniejsza niż możliwości
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama