Reklama

Niepewna przyszłość części kopalń

Kilku zakładom, którym za kilka lat skończą się złoża grozi likwidacja, ale prezesi słowa „zamknięcie” się boją

Publikacja: 18.04.2010 22:01

Niepewna przyszłość części kopalń

Foto: Fotorzepa, Raf Rafał Guz

Sytuacja górnictwa jest słaba, co pokazują dane z Ministerstwa Gospodarki nadzorującego branżę. Spadają wydobycie i efektywność, rosną koszty. I to nie tylko wskutek kryzysu. Część śląskich kopalń ma trudne złoża, których eksploatacja przynosi straty, a w części węgiel się po prostu kończy.

– Wyczerpanie złóż to jedyny powód, gdzie może być zgoda społeczna na zamknięcie kopalni. Tyle że wcześniej trzeba odpowiedzieć na pytanie, czy nie można uruchomić kolejnych pokładów. Bo nie jest tak, że nie ma węgla. Wiele złóż jest nieudostępnionych – mówi Wacław Czerkawski, wiceszef Związku Zawodowego Górników w Polsce.

W ciągu kilku lat udostępnione złoża będą się kończyły m.in. w zakładach Piekary, Rydułtowy-Anna, Wieczorek, Kazimierz-Juliusz. Mówi się także o zamknięciu Halemby-Wirka, który według szacunków „Rz” w ciągu ostatnich lat przyniósł ok. 1 mld zł straty netto.

– Gdy się podaje wyniki, to są takie wnioski, ale nie ma żadnej decyzji w tej sprawie – mówi Zbigniew Madej, rzecznik Kompanii Węglowej, do której należą Rydułtowy-Anna i Halemba-Wirek. Sytuacja zakładów jest omawiana ze związkami. W marcu to w Rydułtowach nastąpił potężny wstrząs, jeden z dziesiątek, do których dochodzi w kopalni znajdującej się pod miastem Powodują one ogromne szkody górnicze, których naprawa kosztuje rocznie miliony złotych.

– Prędzej zarząd poda się do dymisji, niż któraś z tych kopalń zostanie zamknięta, bo strata netto to tylko jeden wskaźnik. To są miejsca pracy, ogromne podatki i baza dla zaplecza okołogórniczego – mówi Czerkawski.

Reklama
Reklama

Kompania ma jeszcze w swoim składzie Silesię, którą planuje sprzedać spółce pracowniczej z czeskim inwestorem EPH. Ale jeśli to się nie uda – czechowicki zakład może zostać zamknięty. W Katowickim Holdingu Węglowym nie mówi się o oficjalnym zamknięciu kopalni Murcki-Staszic, choć de facto połączenie zakładu z Mysłowicami-Wesołą po części właśnie tym będzie.

– Specjalny zespół analizuje sytuację produkcyjną i ekonomiczną zakładu Murcki-Staszic i przygotuje propozycje rozwiązań, które umożliwią funkcjonowanie KHW. Wiąże się to z ewentualnym przyspieszeniem realizacji koncepcji tzw. megakopalni. Jakiekolwiek decyzje zapaść mogą po analizie wniosków – mówi Wojciech Jaros z KHW. Holding ma plan połączenia kopalń w jedną w celu redukcji kosztów i poprawy efektywności. Swój żywot samodzielnie w KHW dokończy Wieczorek, gdzie kończy się węgiel. Na jego bazie ma powstać centrum usług dla megakopalni.

W Jastrzębskiej Spółce Węglowej podjęto działania wydłużające żywotność kopalń – m.in. Zofiówki i Pniówka. Miliardowe inwestycje trwają, dlatego nie ma mowy, by któryś zakład zlikwidowano. Tego problemu nie ma też Południowy Koncern Węglowy z grupy Tauron, do której dołączy jeszcze kopalnia Bolesław Śmiały z Kompanii.

W Polsce działa 30 kopalń węgla kamiennego, z którego produkuje się ponad 60 proc. energii.

Biznes
Opłacalność SAFE, przyspieszenie gospodarki i inwestycje Japonii w USA
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Biznes
Analitycy: Orange Polska to znowu dojna krowa. Dywidenda mniejsza niż możliwości
Biznes
Szef Sierpnia 80 o przyszłości JSW: „Tym sposobem spółki nie uratujemy”
Biznes
Ekspert: Grupy ransomware działają jak firmy, za przyzwoleniem Rosji czy Białorusi
Materiał Promocyjny
Ikona miejskiego stylu życia w centrum Gdańska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama