Chodzi o bieżące spisywanie wyświetlanych wyników dokonywanych pomiarów wydatku energetycznego metodą minutowej wentylacji płuc bezpośrednio z miernika na stanowiskach pracy w warunkach rzeczywistych.
- Uniemożliwienie spisywania wyników przedstawicielom pracowników, uczestniczących w tych badaniach w charakterze obserwatorów, a także zakładowym społecznym inspektorom pracy, niepotrzebnie potęguje nieufność załóg zakładów przeróbki mechanicznej węgla co do ich rzetelności i wiarygodności. Uniemożliwia bowiem nawet stwierdzenie, czy stosowane mierniki są w ogóle sprawne pod względem technicznym w warunkach, w których panuje nadmierne zapylenie - argumentuje Łukasiewicz.
Lider Przeróbki apeluje więc do przedsiębiorcy, by ten polecił przeprowadzającym badania firmom umożliwienie, przynajmniej społecznym inspektorom pracy, rejestrowania wskazywanych przez mierniki wyników.