Reklama

Chiny zalewają Unię Europejską podróbkami

Chiny są największym producentem podróbek na świecie. Niektóre państwa tracą przez to miliardy. Dla przykładu fałszywe wyroby tytoniowe z Chin pozbawiają budżety krajów UE 10 mld euro rocznie

Publikacja: 02.09.2010 10:58

Chiny zalewają Unię Europejską podróbkami

Foto: Bloomberg

- Same przemycone z Chin do Unii Europejskiej papierosy powodują ubytek 10 mld euro w budżetach krajów członkowskich - powiedział w Szanghaju unijny komisarz ds podatków i ceł, Algirdas Semeta.

Po podróbkach wyrobów luksusowych, a także najbardziej popularnych na unijnych rynkach, Chińscy przemytnicy skoncentrowali się na wyrobach tytoniowych. Dla Chin Unia Europejska jest największym i najszybciej rosnącym legalnym rynkiem eksportowym. Tyle, że wszystkie 27 krajów Wspólnoty mają deficyt w stosunkach handlowych z Państwem Środka. W ubiegłym roku wyniósł on 133 mld dol. przy obrotach handlowych wartych 300 mld euro.

— Jako tak znaczący gracze w handlu międzynarodowym i Chiny i Unia muszą postępować odpowiedzialnie - tłumaczył w Szanghaju komisarz Semeta. Dlatego - ujawnił — UE zamierza zastosować w handlu z Chinami swój program SSTL (Smart and Secure Trade Lanes), który zwiększyłby pewność co do zawartości kontenerów w portach, a z drugiej strony spowodowałby bliską współpracę unijnych i chińskich służb celnych.

Z unijnego raportu wynika, że 64 proc. podróbek, jakie zostały skonfiskowane w ubiegłym roku na rynkach krajów Wspólnoty pochodzi z Chin. To o 10 procent więcej, niż w 2008. Najczęściej podrabiana jest odzież znanych marek (27 proc. przejętych towarów), zmniejsza się natomiast udział nielegalnych CD, DVD i urządzeń elektronicznych. Rośnie natomiast udział wyrobów tytoniowych (19 proc. zatrzymanych towarów to papierosy, dalsze 16 proc. inne wyroby tytoniowe), środków farmakologicznych (10 proc.). Nadal silną pozycję w przemycie mają zabawki, szampony, pasta do zębów, sprzęt agd.

- Jest to niepokojące, ponieważ stanowią zagrożenie dla życia i zdrowia unijnych konsumentów - czytamy w raporcie.

Reklama
Reklama

Tylko w ubiegłym roku unijni celnicy przejęli 43,5 tys. transportów podróbek i skonfiskowali 178 mln najróżniejszych przedmiotów. 77 proc tych artykułów zostało zniszczonych. 38 proc. kontrabandy dotarła do UE drogą lotniczą, 34 proc została wysłana pocztą.

Na liście producentów podróbek docierających na unijny rynek , oprócz Chin znajdują się jeszcze Turcja skąd ocierają „fałszywki” żywności i napojów, Zjednoczone Emiraty Arabskie (farmacja) oraz Egipt (zabawki i gry).

Dla przemytników podrobionych artykułów najłatwiejszą drogą ich rozprzestrzeniania jest sprzedawanie ich turystom, a cały proceder jest kontrolowany przez międzynarodowe gangi przestępcze. To dlatego na większości włoskich i francuskich plaż, czyli w krajach, gdzie istnieją wyjątkowo cenne, więc chętnie podrabiane marki, umieszczono ostrzeżenia przed odpowiedzialnością karną nabywców takich towarów. Na francuskich lotniskach przylatujących wita szpaler celników uważnie przyglądających się akcesoriom i odzieży pasażerów. Właściciel podrobionego „drobiazgu” może zapłacić karę nawet do 300 tys. euro.

— Każdy, kogo kusi kupienia „po wyjątkowo okazyjnej cenie” okularów słonecznych, podkoszulka piłkarskiego, czy torebki z logo modnej firmy, musi bardzo się nad tym zastanowić — ostrzega brytyjski prawnik Simon Tracy, specjalizujący się w ochronie własności intelektualnej.

Przytacza setki przypadków, kiedy właściciele takich „cacek” zostali zatrzymani na ulicy przez policję i ukarani grzywnami idącymi w tysiące euro, czy funtów. — Najbardziej konsekwentni są w tym Francuzi - podkreśla. I nie może się nadziwić, że nadal bardzo trudno jest przekonać konsumentów, że posiadanie podróbki jest przestępstwem i może być porównywane jedynie z kradzieżą.

— Nie mówiąc o tym, że kupując „okazyjnie” np lekarstwa ryzykują oni zdrowiem, a być może nawet życiem. — Podrobiony alkohol może stać się przyczyną ślepoty, lub wręcz spowodować śmierć — przestrzega. Jego zdaniem w samej Wielkiej Brytanii legalne firmy straciły z powodu panoszącego się rynku podróbek przynajmniej 10 mld funtów. — Z tego 9 mld funtów wylądowała w kieszeniach przestępców — dodaje.

Biznes
Rada Pracodawców RP powiększona o nowych przedstawicieli biznesu
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Biznes
Lotnisko Chopina czekają zmiany? Wiele zależy od decyzji rządu
Biznes
Jest decyzja prezydenta Nawrockiego w sprawie Lex Huawei
Biznes
UE stawia na europejskie produkty, presja na Iran, słabe dane z Polski
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama