Różnica w propozycjach Rosji i Chin jest duża. Nawet czwartkowe rozmowy prezydenta Dmitrija Miedwiediewa i chińskiego przywódcy Hú Jint?o na Kremlu nie przyniosły przełomu.
Wg "Kommersanta" różnica sięga 100 dol./1000 m
3
. Rosjanie chcą, by Chińczycy płacili Gazpromowi tyle, ile płacą klienci w Europie (średnia za ten rok to 352 dol.).
Pekin chce natomiast uiszczać tyle, ile teraz płaci za gaz z Azji Środkowej (Turkmenia) czyli ok. 250 dol./1000 m
3
.
Pierwsze porozumienie w sprawie dostaw Gazprom podpisał jeszcze w połowie minionej dekady. Od tego czasu strony próbują uzgodnić cenę.
W 2009 r. Gazprom i CNPC podpisały umowę na dostawy do 70 mld m
3
rocznie, co - w razie realizacji - uczyniłoby Chiny największym klientem Rosjan (teraz jest nim Ukraina, ale jej zamówienia spadają z roku na rok, w tym kupi ok. 33 mld m
3
).
W październiku 2010 r. podpisano już konkretne porozumienie na dostawę gazu dwoma rurami. Ze Wschodniej Syberii (gazociąg Wschodni) i Zachodniej Syberii gazociągiem Ałtaj.
Budowę nowej rury (Ałtaj) Gazprom jest gotowy rozpocząć w połowie roku, a dostawy - w końcu 2015 r. Rocznie Chiny dostawałyby tą drogą ok. 30 mld m
3
gazu. Ok. 38 mld m
3
miałoby popłynąć gazociągiem Wschód. Inne kierunki to Daleki Wschód i Sachalin, ale Syberia ma priorytet rządu.
Rosjanie chcą podpisać w tej sprawie co najmniej 30-letni kontrakt z CNPC. Obecnie Gazprom sprzedaje Chinom tylko niewielkie ilości gazu skroplonego z Sachalina.