Sieć sklepów znana każdemu bywalcowi lotnisk w Polsce, Baltona, wybiera się na rynek NewConnect. Jutro poda szczegóły oferty.

Charakterystyczne logo z kroczącym marynarzem zna większość pasażerów polskich lotnisk. Kilka lat temu niemal połowa odlatujących z warszawskiego Okęcia robiło zakupy właśnie w sklepie Baltony.

Dzisiaj firma jest największym operatorem sklepów w strefach wolnocłowych na polskim rynku. Zajmuje się także zaopatrywaniem statków i eksportem. Od 1985 r. w Polsce pod marką Baltona działała też sieć sklepów detalicznych sprzedających w kraju towary za dewizy. W szczytowym momencie miała ponad 260 placówek. Dzisiaj firma koncentruje się na sprzedaży wolnocłowej, prowadząc 21 takich sklepów.

Spółka na jutro zwołała konferencję prasową dotyczącą szczegółów wejścia na rynek New Connect. Na stronie firmy można znaleźć komunikat, w którym jest informacja, że do obrotu trafi 162,6 tys. akcji serii A, 162 tys. serii B, 1,77 mln akcji serii C, 8,6 mln akcji serii D oraz 545,4 tys. akcji serii E. Nie wiadomo, które stanowią podwyższenie kapitału spółki. Według podanego na stronie akcjonariatu na 6 czerwca 2011 r. 80,68 proc. należało do Ashdod Holdings, 7,39 proc. do Globexxon Investments, 7,2 proc. do Fivedex Investment, a 4,74 proc. do pozostałych akcjonariuszy.

W 2010 r. inwestorem strategicznym został operator ponad 100 sklepów wolnocłowych Flemingo International, zarejestrowany w Dubaju. Akcjonariuszem polskiej spółki nie jest już skarb państwa.

Na stronie czytamy, że strategia Baltony zakłada rozwój głównie poprzez otwieranie nowych sklepów w Polsce i Europie, a w efekcie stanie się liderem rynku Duty Free w Europie Środkowo-Wschodniej oraz silnym graczem europejskim.

W raporcie za 2010 r. widać, że zysk netto Baltony wyniósł 2,6 mln zł wobec 6,6 mln zł straty netto rok wcześniej. Z kolei przychody wzrosły do 11,3 proc. do niemal 155,6 mln zł.