Najmłodszy z dużych operatorów w kraju zaprezentował dziś nową ofertę pre-paid: Play na Kartę, w której komunikuje darmowe połączenia i smsy w ramach sieci. „Zawsze zero złotych za minutę, zawsze zero złotych za sms do wszystkich w Play"- brzmi hasło pod którym operator będzie ją promował.
Sieć sądzi, że nowa propozycja stanie się z czasem główną ofertą przedpłaconą. Obecnie jest nią Play Fresh, który dziś może odpowiadać za około 70-80 proc. bazy użytkowników usługi przedpłaconej. Klienci Fresha mogą przejść do nowej oferty korzystając ze specjalnych kodów.
- Liczymy, że przez rok przejdzie na nią połowa bazy użytkowników Play Fresh – mówił dziś Bartosz Dobrzyński, członek zarządu P4. Można szacować, że chodzi o około 2 mln klientów.
P4 tłumaczy wprowadzenie nowej oferty na kilka sposób. Według Dobrzyńskiego podstawowy to prostota nowej oferty.
W Play Fresh, aby uruchomić tzw. „stan darmowy" klient musi doładować konto 30 zł i wybrać odpowiedni kod.
W nowej ofercie Play na Kartę, komunikacja opiera się o zróżnicowane kwoty: zaczynające się od 5 zł. Ale – i to jest pewnego rodzaju powrót do dawnej polityki – limituje okres tej „darmowości". Dla przykładu, kupując starter za 5 zł użytkownik otrzymuje możliwość dzwonienia i esemesowania w ramach sieci na 5 dni, a po tym okresie może tylko odbierać połączenia przychodzące, jeszcze przez 60 dni.
Miesiąc takich darmowych usług w sieci kosztuje od 25 zł. Czyli o 5 zł mniej niż w „Stanie Darmowym" Play Fresh.
P4 liczy, że nowe podejście podniesie mu wskaźnik ARPU w pre-paidzie, ale też napędzi nowych klientów.
Dobrzyński ocenił, że mimo to, proporcje bazy użytkowników w której 56 proc. stanowi pre-paid nie zmienią się.
Play w końcu marca br. obsługiwał w sumie 7,4 mln aktywnych kart SIM.