Od 1 stycznia otwiera się rynek usług pocztowych, co oznacza, że Poczta Polska nie będzie miała już wyłączności na obsługę przesyłek o wadze do 50 g. Na tym polu będą z nią mogli konkurować operatorzy prywatni.
Wraz z nowym rokiem Poczta Polska wprowadza też nowy cennik. – Część usług zdrożeje, część znacznie stanieje. Najważniejsze jest tu jednak to, że uproszczamy przedziały wagowe – mówi Janusz Wojtas, członek zarządu Poczty Polskiej, odpowiedzialny za sprzedaż i marketing. Jak wyjaśnia, z obecnych 129. pozycji ma pozostać ok. 90. – Klientom będzie łatwiej się poruszać po nowym cenniku. Nie powinni mieć np. wątpliwości co do dopuszczalnej wagi danej przesyłki i opłaty za nią, bo przedziały są teraz znacznie poszerzone – mówi Wojtas.
Dodaje, że ma to poprawić wizerunek Poczty Polskiej i przyczynić się do ograniczenia kosztów związanych m.in. z dystrybucją przesyłek o ok. 1 proc.
Planowane zmiany
– Ostatnia zmiana cen usług Poczty Polskiej na rynku krajowym miała miejsce w 2009 r., a w obrocie zagranicznym w 2006 r. – mówi Jacek Strzałkowski, rzecznik Urzędu Komunikacji Elektronicznej, do którego trafił do zatwierdzenia nowy cennik.
Od 1 stycznia cena wysłania listu zwykłego czy kartki pocztowej zwiększy się o 10 gr do 1,6 zł. Tyle samo jednak będzie kosztować wysłanie listów cięższych, do 350 g, za które do końca roku trzeba zapłacić od 1,7 do 1,9 zł.
Największa zmiana dotyczyć będzie przesyłek o tzw. gabarycie B, czyli niestandardowych, które nie mieszczą się w skrzynkach na listy, ich dostarczanie jest droższe i znacznie trudniejsze. Przesyłka zwykła ekonomiczna o wadze do 50 g zdrożeje z 1,55 zł do 3,75 zł, a priorytetowa o takiej samej wadze z 1,95 do 5,1 zł. Na przesyłki polecone i polecone o wymiarach niestandardowych ceny wzrosną odpowiednio z 3,75 do 5,95 zł i z 4,15 do 7,3 zł.
Zmianę cen na korzyść odczują za to osoby, które nadawały standardowe przesyłki krajowe ważące od 0,5 do 1 kg. Obsługa wszystkich listów, czyli przesyłek o wadze do 2 kg, przynosi Poczcie Polskiej ok. 800 mln zł rocznie, z tego ok. 80 proc. to listy o wadze do 50 g.
Drożej za granicę
Znacznie dotkliwiej zmianę cennika odczują osoby wysyłające listy poza granice kraju.
List zwykły wysłany do jednego z krajów europejskich o wadze do 50 g kosztuje 2,4 zł, a będzie kosztować o 2,2 zł więcej. Ale przesyłka o wadze 50–100 g zdrożeje z 3 do 9 zł. Przesyłki do 350 g będą kosztować 10 zł zamiast obecnych 7 zł. W podobny sposób zmienią się ceny listów wysyłanych poza kraje europejskie.
Nowa oferta giganta
Państwowy operator pocztowy przygotował też nową ofertę dla klientów biznesowych. Do tej pory to oni zajmują się przygotowaniem listów do wysłania, czyli drukowaniem i kopertowaniem. Teraz Poczta Polska jest gotowa zdjąć z nich ten obowiązek, w dodatku za opłatę niższą niż wynoszą koszty własne firm z tym związane – przekonują przedstawiciele Poczty.
masz pytanie, wyślij e-mail do autorki
Rafał Brzoska, prezes Grupy Integer.pl, do której należy InPost
Byłem przekonany, że z początkiem roku Poczta Polska zafunduje swoim klientom podwyżki. Jesteśmy jedynym krajem w Europie, w którym w momencie otwarcia rynku pocztowego państwowy operator pozwala sobie na podnoszenie cen. Dzieje się tak dlatego, że ustawodawca dał mu taką możliwość, gwarantując nieprzerwany strumień wpływów z usług zastrzeżonych wciąż dla niego. Tam, gdzie pozycja Poczty Polskiej jest niezagrożona, czyli na rynku małych i średnich przedsiębiorstw, firma podnosi ceny i realizuje wyższą marże, by zasypywać dziury finansowe pojawiające się przy współpracy z klientami biznesowymi. To tzw. cross finansowanie, które jest niedozwolone. Pokazuje to przykład kontraktu z ZUS, o który ubiegał się również InPost. Przez obecność konkurencji Poczta Polska obniżyła cenę za dostarczenie przesyłki z 1,55 zł do 75 groszy. W przetargu rozpisanym przez KRUS, gdzie z uwagi na wymagania zamawiającego nie mogliśmy brać udziału, zaoferowała cenę 1,55 zł. Do odpowiednich organów ścigania złożymy zarzut o popełnieniu przestępstwa niegospodarności.
Liberalizacja rynku usług pocztowych
1 stycznia 2013 roku zostanie otwarty rynek usług pocztowych. W praktyce oznacza to, że wszyscy operatorzy będą mogli dostarczać przesyłki o masie do 50 g, co do tej pory było zastrzeżone dla Poczty Polskiej. Uwalniany rynek wart jest ok. 3 mld zł rocznie, z czego 2–2,5 mld zł to listy polecone, m.in. rachunki, korespondencja sądów i urzędów. Państwowy operator będzie miał jednak wciąż szereg usług, w zakresie których będzie monopolistą. To m.in. obsługa przekazów pocztowych nadawanych przez ZUS, czyli zasiłki, renty i emerytury, czy uznanie, że tylko w przypadku skorzystania z usług Poczty Polskiej data nadania przesyłki jest równa dacie doręczenia.