O decyzji wsparcia strajkujących z zakładów traktorowych (MZT), taboru kolejowego (MZKT) i Grodno Azoty, poinformował Andriej Striżak koordynator Komitetu Strajkowego.

- Strajku i naszej solidarności  - tych dwóch rzeczy najbardziej boją się władze. A my będziemy strajkować tak długo, dopóki nasze żądania nie zostaną spełnione - napisał Striżak w oświadczeniu.

Czytaj także: Białoruś: stanęły kopalnie, druga rafineria i huta

Zapowiedział, że każdy strajkujący, który zostanie bezprawnie zwolniony, może się zwrócić do komitetu i otrzyma od niego pomoc - 1500 dolarów. To trzy miesięczne pensję.

Wbrew temu co we wtorek ogłosili przedstawiciele rządu, największe przedsiębiorstwa nie pracują. Robotnicy rafinerii w Mozyrze, która jakoby miała pracować normalnie; wywiesili na głównym budynku wielką białoruską flagę.

Od środy przyłączenie do strajku zapowiedzieli pracownicy telewizji państwowej. Strajkujący medycy mińskich szpitalu urządzili ministrowi zdrowia „korytarz hańby".

Czytaj także: Strajkuje cała Białoruś. Stanęła rafineria i fabryka traktorów

Podjęcia pracy odmówili pracownicy huty szkła w Połocku. Strajkują Mińskie Zakłady Konstrukcji Metalowych. Specjalne oświadczenie ogłosiło kierownictwo Palace Hotel w Nieświeżu:

„Nasz hotel jest gotowy do przyjęcia na wypoczynek (oferta ważna bezterminowo) wszystkich pracowników strajkujących przedsiębiorstw, wszystkie ofiary protestów od 9.08 do 11.08. Wszystkich, którzy odsiedzieli choćby dzień i otrzymali grzywny. A także tych pracowników wszystkich organów ścigania, którzy napisali raporty o zwolnieniu ze służby; pracowników organizacji podległych Ministerstwu Informacji, którzy napisali rezygnację (...). Generalnie kierujemy naszą ofertę do wszystkich, dla których honor i sumienie nie są tylko słowami"- napisał na portalu społecznościowym dyrektor rozwoju PalaceHotel Jegor Zacharko.

Autopromocja
Podwajamy subskrypcje

Kup kwartalną e‑prenumeratę, a my przedłużymy okres Twojej subskrypcji

KUP TERAZ

Do strajku przyłączyli się także nauczyciele białoruskich szkół i placówek oświatowych i wychowawczych. Zapowiedzieli, że „nie będą kłamać dzieciom" o tym co  dlaczego dzieje się w ojczyźnie.