Reklama
Rozwiń
Reklama

200 zł na podręczniki

Rosną zakupy podręczników. Wzrost nie będzie tak szybki jak w latach poprzednich.

Publikacja: 08.07.2014 13:16

200 zł na podręczniki

Foto: Fotorzepa, MW Michał Walczak

Główny powód niepokoju handlowców to zmiany prawa i wprowadzenie darmowego podręcznika – na razie tylko dla klas pierwszych. – Ale to właśnie rodzice pierwszaków zawsze wydawali najwięcej – mówi przedstawiciel jednego z e-sklepów.

Jak podaje Merlin.pl, w 2013 r. w czerwcu i lipcu zrealizowanych zostało 14 proc. wszystkich zamówień podręczników. Szczyt zaczyna się w sierpniu i trwa nawet do połowy września. – Rok temu niemal sześciu na dziesięć zakupów dokonano w sierpniu – mówi Anna Bibik, kierownik projektu podręczniki w Merlin.pl.

Plecak za 300 zł

Rolę sezonu dla handlowców pokazują kwoty, jakie rodzice przeznaczają na takie zakupy. – W poprzednim sezonie kupujący wydali przeciętnie po 217 zł na pakiet składający się z książek, zeszytów ćwiczeń czy lektur – dodaje Anna Bibik.

To jednak dopiero początek, ponieważ dochodzi jeszcze masa dodatkowych artykułów – głównie papierniczych, jak zeszyty, farby, długopisy czy flamastry. Według Merlina średni koszt zakupu plecaka wyposażonego w niezbędne artykuły papiernicze i inne gadżety to ok. 300 zł.

– Oprócz książek klienci najchętniej kupują tornistry, plecaki, worki na buty, zestawy śniadaniowe, piórniki oraz kredki, długopisy i plastelinę. Przygotowujemy gotowe zesta-wy wyprawek szkolnych, złożone m.in. z tornistrów i piórników z wyposażeniem. Klienci jednak najchętniej samodzielnie kompletują ze-stawy, kierując się przede wszystkim indywidualnymi potrzebami dzieci i wymaganiami nauczycieli – mówi Zdzisław Bender, dyrektor Smyk.com. Jak zauważa, najczęściej wybierają produkty licencyjne, nawiązujące do popularnych postaci z bajek i filmów dla dzieci i młodzieży.

Reklama
Reklama

Wydatki są spore, dlatego sklepy internetowe w ostatnich latach odbierają coraz więcej klientów tradycyjnym placówkom. Mocno walczą o podręczniki – ten segment rynku wart jest ok. 1 mld zł, ponad 70 mln zł przypada na podręczniki dla klas pierwszych. Ta kwota zniknie w tym roku, a chętnych do zagarnięcia pozostałej części nie brakuje. Według danych GUS i wywiadowni Bisnode działa ponad 5,5 tys. księgarni, ale ich liczba systematycznie spada. Rosną sprzedawcy internetowi – w kategorii książki i multimedia działa ich ok. 600, a ich liczba się powiększa.

Co rok gorzej

Pytani przez nas sprzedawcy oceniają, że ten rok dla firm koncentrujących się na podręcznikach nie będzie bardzo trudny. Ich zdaniem każdy kolejny oznacza większe problemy, ponieważ książki za darmo mają otrzymywać kolejne roczniki, a na horyzoncie jest jeszcze jedna reforma, czyli wprowadzenie e-podręczników.

– Obserwujemy spadki sprzedaży podręczników do pierwszej klasy, w innych klasach nie zauważamy takiej tendencji. Choć nie ma teraz obowiązku podania w czerwcu listy podręczników na kolejny rok szkolny, nauczyciele w wielu szkołach już je podali, bo ułatwia to życie rodzicom. Nie muszą oni czekać do września i robić zakupów na ostatnią chwilę – mówi Aneta Wilczyńska, prezes sklepu Gandalf. Jej zdaniem kolejne lata przyniosą spadki sprzedaży, ponieważ będą darmowe podręczniki do kolejnych klas. – Z pewnością księgarstwo w Polsce czeka ciężki okres, który spowoduje duże zamieszanie, dużo upadłości – przewiduje prezes Gandalfa.

masz pytanie, wyślij e-mail do autora p.mazurkiewicz@rp.pl

Biznes
Od edukacji do transformacji – forum NFOŚiGW
Biznes
Czyste Powietrze martwe? Prefinansowanie, nadużycia i miliardy bez wypłat
Biznes
Pies lub kot tylko dla bogatych. Ile wydajemy na domowe zwierzęta?
Biznes
Afera w koncernie Kałasznikow. Rosyjskie automaty z chińskimi częściami
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama