– Dropss to pierwszy projekt prezentujący nasze nowe podejście do rynku. Staramy się pokazać, że można pewne rzeczy robić inaczej. Ten projekt dowodzi też, że – wbrew temu, co się o mnie mówi – nie koncentruję się tylko na segmencie B2B – mówi w wywiadzie dla „Parkietu" nowy prezes Netii Adam Sawicki.

Dropss to nowa marka, pod którą od kilku dni Netia sprzedaje stacjonarny internet.

Sawicki jest obecnie szefem dwuosobowego zarządu. W piątek, po trwającym w czwartek posiedzeniu rady nadzorczej, ustąpili z rady Tom Ruhan (prawnik, specjalista od regulacji i fuzji i przejęć, który w 2003 r. odpowiadał za restrukturyzację finansową telekomu;  odejdzie z firmy) i Tomasz Szopa (pozostanie w Netii jako dyrektor generalny ds. rynku klientów indywidualnych).

Według Sawickiego bardzo ważnym elementem strategii alternatywnego operatora stacjonarnego pozostaje telewizja. – Dlatego drugim istotnym projektem w segmencie klientów indywidualnych, który ruszy jesienią, będzie oferta operatora kablowego z wykorzystaniem sieci po dawnym Asterze. To będzie przygoda. Obiecuję ciekawe rzeczy – mówi Sawicki.

Jest prezesem Netii od czerwca. W czwartek przedstawił radzie zarys planu dla firmy, ale deklaruje, że wypracowywanie strategii będzie się odbywało w dialogu z radą nadzorczą. Zasiada w niej główny akcjonariusz Zbigniew Jakubas.

Sawicki nie ujawnia jeszcze, czy Netia zwiększy poziom inwestycji (te zaplanowane to 200 mln zł rocznie).

Zapewnia, że celem jest wzrost skali działania firmy.która traciła ostatnio przychody. Zdradza, że rozmawia z radą o mocniejszym wejściu na rynek usług komórkowych oraz w segment data center. Netia zastanawia się dziś, czy będzie budować własne serwerownie, czy też przejmować istniejące.

—ziu