Kiedy będzie można powiedzieć, że policzone na 450 mln zł w tym roku inwestycje Orange w sieci światłowodowe ruszyły pełną parą?
Bruno Duthoit: - Realizujemy je już od pewnego czasu. Teraz stopniowo przyspieszają, ale spodziewam się, że 75 proc. inwestycji zostanie zrealizowanych w drugiej połowie roku. Wiele pracy jeszcze przed nami. Dziś staramy się przekonywać władze lokalne, w tym np. włodarzy miast do współpracy. Liczymy na ich pomoc w rozmowach z właścicielami budynków, w których powstawać będzie nasza sieć FTTH. Potrzebujemy ich zgody na prace budowlane.
Czy inwestycje te będą realizowane własnymi zasobami Orange Polska, czy też w kooperacji z firmami zewnętrznymi?
- I tak, i tak.
To Ile osób znajdzie przy projekcie zatrudnienie?
- Szacujemy, że 2-3 tys. osób w pełnym wymiarze pracy, uwzględniając zarówno pracowników Orange, jak i osoby zatrudnione przez partnerów zewnętrznych.
Kto dostarczy Orange sprzęt telekomunikacyjny i kable optyczne na potrzeby inwestycji w FTTH?
- Jesteśmy na etapie wyboru dostawców. Chcielibyśmy jeszcze w marcu wyłonić przynajmniej po dwie firmy odpowiedzialne za każdy rodzaj sprzętu telekomunikacyjnego oraz przynajmniej dwóch dostawców urządzeń końcowych, modemów.
Mieszkańcy których miast jako pierwsi zobaczą inwestycje Orange?
- Pierwszy miastem jest Warszawa, gdzie w zasięgu naszej sieci FTTH jest już 75 tys. gospodarstw domowych. W Lublinie prowadzimy rozmowy z właścicielami budynków. Przyglądamy się także Bydgoszczy. Pierwszeństwo mają największe miasta, w których Orange Polska został w ub.r. zwolniony z obowiązków udostępniania sieci konkurentom. Oceniam, że 90 proc. inwestycji będzie miało miejsce właśnie na takich obszarach. Inwestycje w sieci światłowodowe zwracają się w długim terminie. Liczymy, że dzięki elastyczności cenowej, którą uzyskaliśmy w wyniku deregulacji, ten czas będzie nie dłuższy niż 8-10 lat.
Czy prace budowlane Orange będą kłopotliwe dla mieszkańców?
- Będziemy się starali, aby były jak najmniej kłopotliwe. Wykorzystamy istniejącą już infrastrukturę: studzienki kanalizacyjne, położone już dukty telekomunikacyjne. Liczymy się z tym, że nie wszyscy zechcą udostępnić nam mieszkania na potrzeby doprowadzenia światłowodu. Wtedy postaramy się wykorzystać istniejącą infrastrukturę w budynku należącą do innych operatorów lub właścicieli budynków.
W jakim stopniu światłowody Orange pokrywać będą się z istniejącą infrastrukturą operatorów telewizji kablowej?
- Myślę, że nawet nie w połowie.
Wiceprezes Orange Polska, Piotr Muszyński mówił, że rozmawiacie o dostępie do sieci UPC Polska w Lublinie. Interesuje was sieć UPC także na innych obszarach?
- To prawda, że rozmawiamy z UPC, ale negocjacje te dotyczą niewielkiego fragmentu obszaru, na którym będziemy inwestować.
Jakiego zainteresowania nową technologią Internetu spodziewacie się w Orange?
- Liczymy, że w ciągu 5-6 lat około 30 proc. domów, które podłączymy światłowodem, kupi od nas taki Internet.
Jakich cen usługi można się spodziewać?
- Mamy nadzieję, że klienci docenią jakość i szybkość światłowodowego Internetu, która docelowo może być liczona w Gb/s. Liczymy, iż uda nam się dzięki temu przekonać klientów do wyższych opłat niż to ma miejsce w przypadku dzisiejszej Neostrady
Prezes UKE zwalniając Orange z regulacji wyrażała nadzieję, że część inwestycji w FTTH dotyczyć będzie również obszarów białych plam. Czy realizowany projekt odpowiada na to oczekiwanie, w jakim zakresie?
- Część planu, którą ogłosiliśmy, nie obejmuje inwestycji w tzw. białych plamach. Jesteśmy jednak zainteresowani rozbudową sieci tam, gdzie jej nie ma. W modelu z wykorzystaniem pomocy unijnej zrealizowaliśmy regionalne sieci szerokopasmowe w lubuskim i pomorskim, dzięki którym światłowody dotarły do setek miejscowości określonych jako białe plamy a obecnie realizujemy 9 projektów w sieci dostępowe w obszarze Polski Wschodniej. Nie wykluczamy, że zaangażujemy się w tego typu projekty jeśli zostaną zaangażowane również środki unijne, obniżające koszty na tyle, aby zagwarantować zwrot z inwestycji.
Czy z sieci FTTH Orange korzystać będą mogły tylko gospodarstwa domowe?
- Nie tylko. 2-5 proc. naszych światłowody powstanie w strefach przemysłowych, a co za tym idzie będą mogły korzystać z nich przedsiębiorstwa.
Dziękujemy za rozmowę.
Wywiad ukazał się w "Rzeczpospolitej".