Reklama

Prosument poddany większym rygorom

BOŚ, jedyny bank zajmujący się dystrybucją środków z programu „Prosument", zmienia zasady przyznawania kredytów.

Publikacja: 06.04.2015 14:17

BOŚ, jedyny bank zajmujący się dystrybucją środków z programu „Prosument", zmienia zasady przyznawan

BOŚ, jedyny bank zajmujący się dystrybucją środków z programu „Prosument", zmienia zasady przyznawania kredytów.

Foto: Bloomberg

Instalatorzy sprzętu do wytwarzania zielonej energii mieli według wstępnej koncepcji dostarczać do Banku Ochrony Środowiska gwarancje bankowe poświadczające jakość montowanych instalacji, np. na baterii słonecznej, i niezawodność ich serwisowania w długim terminie. Był to warunek konieczny do starania się o środki z programu NFOŚiGW. To wywołało burzę w środowisku. Teraz gwarancje mają być opcjonalne.

Mariusz Klimczak, prezes BOŚ, tłumaczy ten kompromis potrzebami firm instalacyjnych i ideą programu przygotowanego przez NFOŚiGW. Fundusz nie chce ograniczać rozwoju tego rynku.

– My też nie mamy takiego zamiaru. Chcemy tylko uniknąć błędów popełnionych przy programie dotacji do kolektorów słonecznych. Wraz z jego zakończeniem niektóre firmy plajtowały, a klienci zostawali bez serwisu z niesprawnymi urządzeniami – argumentuje Klimczak.

Skrojona pod prosumentów oferta ruszy 24 kwietnia, czyli z ponaddwutygodniowym opóźnieniem.

Teraz klient będzie mógł wybrać każdą firmę instalacyjną, która spełnia określone w programie NFOŚiGW warunki, ale przy wyborze tej opcji weźmie preferencyjny kredyt tylko na pięć lat. Jeśli zdecyduje się na dłuższy okres, a wykonawca instalacji bądź jej producent nie będzie posiadał gwarancji, będzie musiał przedstawić w banku dodatkowe zabezpieczenia.

Reklama
Reklama

Szef BOŚ deklaruje, że klienci wybierający instalatorów mających wszelkie wymagane gwarancje nie będą proszeni o dodatkowe zabezpieczenia przy kredycie do dziesięciu lat. Jeśli okres spłaty ma być jeszcze dłuższy, wymagane będzie poręczenie osoby trzeciej lub inne zabezpieczenie majątkowe.

Instalatorzy muszą przedstawić bankową gwarancję na kwotę równą 10 proc. wykonanych instalacji – nie mniej niż 150 tys. zł, a producent na 10 proc. wartości sprzedanych urządzeń przy minimalnym progu 500 tys. zł.

Dla przedsiębiorców problemem okazuje się nie tylko kwota gwarancji, ale także okres jej udzielenia.

– Banki udzielają zabezpieczenia standardowo na rok. Dłuższe gwarancje trudno zdobyć. Skłonni do jego udzielania są ubezpieczyciele – mówi Krzysztof Romaniak, prezes firmy Hoven.

Columbus Energy zyskał właśnie 3,2 mln zł. Zostaną przeznaczone m.in. na rozwój sieci handlowej i montaż instalacji fotowoltaicznych. – Spółka ma podpisane umowy z ponad tysiącem klientów – mówi prezes Łukasz Górski.

Biznes
Kreml funduje pogrzeby i pomniki żołnierzom zabitym na wojnie, którą rozpętał
Patronat Rzeczpospolitej
Polski Produkt Przyszłości: XXVII edycja konkursu, w którym nauka spotyka biznes
Biznes
Akcje za pół miliarda i jasna deklaracja. Adam Góral uspokaja inwestorów Asseco
Biznes
Góra gotowych mieszkań, krytyka Europy i rekord OZE w UE
Biznes
Elon Musk poleciał do Davos reklamować autonomiczne Tesle
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama