Prokuratura Federalna Belgii, która oficjalnie poinformowała o dochodzeniu w wydanym komunikacie, nie ujawniła niczyich personaliów. Teraz pojawiło się pierwsze nazwisko. Jedną z zatrzymanych na potrzeby przesłuchania osób jest były asystent dwóch włoskich europosłów, a obecnie pracownik Huawei – informują belgijskie media.
Był asystentem europosłów, dziś jest dyrektorem w Huawei
Chodzić ma o Valeria Ottatiego, Belga włoskiego pochodzenia. Ottati pracuje dla Huawei od 2019 r. Jest dyrektorem ds. public affairs Unii Europejskiej. Wcześniej – jak wynika z jego biogramu na LinkedIn – przez około 10 lat pracował w Parlamencie Europejskim dla dwóch osób, które były zaangażowane w kreowanie polityki zagranicznej UE – Chiny.
Czytaj więcej
Belgijska prokuratura prowadzi śledztwo, sprawdzające czy reprezentanci chińskiego koncernu Huawei nie złamali prawa lobbując w Parlamencie Europej...
„Follow The Money" (FTM.EU), serwis, który wraz z „Le Soir" i jeszcze jednym belgijskim tytułem prasowym jako pierwszy informował o wszczęciu postępowania, zaznacza, że nie jest jasne, czy pracownicy Huawei działali z własnej inicjatywy, czy też mieli wsparcie menedżerów wyższego szczebla.
Huawei deklaruje współpracę z organami ścigania
Huawei wydało dziś oświadczenie. „Huawei traktuje te doniesienia poważnie i będzie na bieżąco odpowiadał na pytania związane ze śledztwem, aby lepiej zrozumieć zaistniałą sytuację. W Huawei stosujemy politykę zerowej tolerancji dla korupcji i jakichkolwiek innych wykroczeń. Jednocześnie spółka przestrzega wszelkich obowiązujących przepisów” - brzmi stanowisko chińskiej firmy, przekazane nam przez polski oddział koncernu.
Na razie nie padło nazwisko żadnego europosła. FTM.EU przypomina natomiast sytuacje z innych państw, w których zachowanie pracowników firmy, jej samej lub polityków – budziło wątpliwości organów ścigania lub opinii publicznej. Przypomina aresztowania w Polsce w 2019 r. i proces sądowy podejrzanych o szpiegostwo na rzecz Chin, rezygnację posła Jacka Tomczyka, o którym Wirtualna Polska napisała, że lobbował w Sejmie na rzecz Huawei, czy postępowanie we Francji.
Pierwsze zatrzymania pracowników Huawei miały jednak miejsce w Kanadzie.
O co chodzi w śledztwie w Belgii dotyczącym Huawei?
W sumie na radarach śledczych ma być około 15 byłych i obecnych europosłów, którzy mieli przyjmować korzyści różnego typu – od biletów na mecze, po luksusowe wycieczki, a nawet gotówkę - w zamian za przychylność dla chińskiej firmy w procesie stanowienia przepisów w Unii Europejskiej.
Belgijska prokuratura podała, że według jej ustaleń, „od 2021 r. do chwili obecnej korupcja była praktykowana regularnie i bardzo dyskretnie, pod przykrywką lobbingu komercyjnego i przybierała różne formy, takie jak wynagrodzenia za stanowiska polityczne, a nawet nieproporcjonalnie drogie prezenty, takie jak wydatki na wyżywienie i podróże, czy nawet regularne zaproszenia na mecze piłki nożnej”.
„Wszystko po to, aby w ramach decyzji politycznych, wspierać czysto prywatne interesy handlowe” - napisano w komunikacie.
„Korzyści finansowe związane z rzekomą korupcją zostałyby prawdopodobnie zmieszane z przepływami finansowymi związanymi z pokryciem kosztów konferencji i wypłacone różnym pośrednikom, w celu ukrycia ich nielegalnego charakteru lub umożliwienia sprawcom uniknięcia konsekwencji działań. Z tego punktu widzenia dochodzenie ma również na celu wykrycie elementów prania pieniędzy (...)” - dodano.