Reklama

Mecenas Dubois: Zatrzymanie Janusza Palikota to medialna ustawka w stylu Ziobry

- Prokuratura zrobiła przedstawienie - powiedział mec. Jacek Dubois, obrońca zatrzymanego w czwartek w Lublinie przez CBA Janusza Palikota. Mecenas podkreślił, że celem zatrzymania było upokorzenie jego klienta. Były polityk, któremu postawiono zarzuty oszustwa, nie przyznaje się do winy.

Aktualizacja: 04.10.2024 15:11 Publikacja: 04.10.2024 12:27

Mecenas Dubois: Zatrzymanie Janusza Palikota to medialna ustawka w stylu Ziobry

Foto: PAP/Maciej Kulczyński

ula

Janusz Palikot został zatrzymany w czwartek przez CBA. Obecnie przebywa we wrocławskim oddziale Prokuratury Krajowej.

Mecenas Jacek Dubois uważa, że nie ma żadnych podstaw do aresztu. Palikot od roku wiedział o śledztwie prokuratury, a do tego sam wnioskował o przesłuchanie. Dlatego też zdaniem mecenasa niezrozumiałe jest, że w tych okolicznościach po zatrzymaniu był wieziony "500 km dalej, przez cały kraj", mimo chęci przedstawienia swojego stanowiska.

- Pan Janusz Palikot o tej sprawie toczącej się w prokuraturze wie prawie od roku, złożyliśmy wielokrotnie pisma, w których pan Palikot prosił, żeby został przesłuchany, żeby mógł udzielić informacji na temat tych przedsięwzięć. Od kilku miesięcy taka prośba nie została spełniona - mówił Dubois.

Zdaniem Jacka Dubois, zatrzymanie przedsiębiorcy i byłego polityka było "niepotrzebną ustawką medialną", przeprowadzoną "w stylu ministra Ziobry".

- To zakrawa o typ działalności Zbigniewa Ziobry, a nie funkcjonowanie nowoczesnego państwa prawa, które nie posługuje się kajdankami, zamaskowanymi funkcjonariuszami, ale robi swoje w sposób cywilizowany - powiedział mecenas Dubois dziennikarzom po spotkaniu z klientem. Według mecenasa Janusz Palikot "nigdzie nie zniknął, nie utrudniał". - Sprawa jest troszeczkę dla prokuratury kompromitująca - powiedział.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Janusz P. zatrzymany. Wizjoner branży alkoholowej czy oszust finansowy?

Janusz Palikot nie przyznaje się do winy

Mecenas Dubois powiedział, że Janusz Palikot nie przyznaje się do winy. Były poseł twierdzi, że nikogo nie wprowadził w błąd ani nie działał w celu doprowadzenia kogoś do niekorzystnego rozporządzenia mieniem. "Miał bardzo jasny plan ekonomiczny pewnego przedsięwzięcia, które z przyczyn od niego niezależnych, a w dużym stopniu wywołanym przez ówczesnych rządzących, nie doszło do skutku" - powiedział pełnomocnik.

Były poseł usłyszał osiem zarzutów. Przedmiotem sprawy jest doprowadzenie do niekorzystnego rozporządzania mieniem kilku tysięcy pokrzywdzonych. Mowa jest o kwocie (łącznie) ok. 70 mln zł.

Biznes
Kreml funduje pogrzeby i pomniki żołnierzom zabitym na wojnie, którą rozpętał
Patronat Rzeczpospolitej
Polski Produkt Przyszłości: XXVII edycja konkursu, w którym nauka spotyka biznes
Biznes
Akcje za pół miliarda i jasna deklaracja. Adam Góral uspokaja inwestorów Asseco
Biznes
Góra gotowych mieszkań, krytyka Europy i rekord OZE w UE
Biznes
Elon Musk poleciał do Davos reklamować autonomiczne Tesle
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama