Ciągle więcej firm znika, niż się pojawia nowych

Po złych dla biznesu latach 2022–2023 także w roku 2024 jest więcej zawieszeń i zamknięć firm niż ich rejestracji i wznowień. Pracodawcy komentują: warunki dla biznesu są nadal złe.

Publikacja: 21.06.2024 04:30

Ciągle więcej firm znika, niż się pojawia nowych

Foto: Adobe Stock

Wydawało się, że biznes w Polsce najgorsze ma już za sobą. Niestety, wygląda na to, że tak nie jest. Na początku tego roku opisywaliśmy w „Rzeczpospolitej” to, co z biznesem działo się w naszym kraju w ostatnich czterech latach. I okazało się, że podczas gdy liczba zawieszonych firm w pandemicznych latach 2020 i 2021 nie przekraczała 280 tys. rocznie, to w 2022 było ich już niemal 345 tys., a w 2023 r. prawie 368 tys. Oznacza to wzrost liczby zawieszeń o ok. 30 proc. – wynika z analizy danych z Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej (CEiIDG) za lata 2020–2023, które opracowywaliśmy przy pomocy platformy analitycznej Google Pinpoint, narzędzia, które pomaga przeglądać i analizować duże zbiory dokumentów.

Podobne zjawisko zaobserwowaliśmy w przypadku zakończenia prowadzenia działalności gospodarczej. Tu relatywnie najlepiej (w badanym przez nas okresie) było w 2020 r., gdy padło nieco ponad 141 tys. firm. W kolejnym roku liczba zamkniętych biznesów wzrosła już do przeszło 175 tys., ale i tak najgorsze miało dopiero nadejść. W 2022 r. zamkniętych działalności gospodarczych było już ponad 192 tys., a w zeszłym roku blisko 196 tys.

Czytaj więcej

GUS podał najnowsze dane o płacach w Polsce. Zabrakło 31 gr do ważnej granicy

Oczywiście w tym czasie wiele osób odwiesiło swoje biznesy, powstawały też nowe firmy. O ile jednak jeszcze w 2020 r. wznowionych i nowych firm było o blisko 2 tys. więcej niż tych, które zawiesiły bądź zakończyły działalność, to w kolejnych latach już takiej rekompensaty nie było. I znów najgorzej w badanym okresie było w latach 2022–2023. Dwa lata temu poddało się o 76 tys. więcej firm niż powstało nowych, bądź wznowiło działalność, a w zeszłym roku ta różnica urosła do niemal 88 tys. Najgorszy pod względem wznowień działalności był rok 2021.

Eksperci, których poprosiliśmy wtedy o komentarz, zwracali uwagę, że choć wybuch pandemii i związane z nią lockdowny wstrząsnęły oczywiście naszą gospodarką, to firmy mogły liczyć na pomoc państwa. Zabrakło jej w dwóch kolejnych latach, gdy w biznes uderzyły rachunki grozy za prąd, gaz i ogrzewanie, do tego doszedł wzrost cen surowców i półproduktów, a także skokowe podwyżki płacy minimalnej i innych wynagrodzeń, podążających za inflacją. Tak napompowany wzrost kosztów prowadzenia działalności rozłożył na łopatki wiele firm, często także tych z wieloletnią tradycją.

Smutna rzeczywistość polskich firm

Teraz przyjrzeliśmy się danym CEiIDG za pierwsze pięć miesięcy 2024 r. Okazuje się, że w tym okresie powstało 126,4 tys. nowych firm. Średnia miesięczna jest minimalnie lepsza niż zeszłym roku, ale ciut gorsza niż w najlepszym pod tym względem w badanym dla nas okresie 2022 r. Wtedy w całym roku powstało blisko 309 tys. nowych firm.

Liczba wznowionych działalności gospodarczych w pierwszych pięciu miesiącach 2024 r. to 84,6 tys. Średnia miesięczna jest tu wyraźnie gorsza, o przeszło połowę, niż w 2023 r., gdy w całym roku wznowień było ponad 176 tys.

Czytaj więcej

Polskie firmy transportowe toną w długach. Rozkręca się spirala upadłości

Na drugiej szali mamy zamknięte działalności gospodarcze, których do końca maja obecnego roku było 86,3 tys. Tu średnia miesięczna wygląda nawet gorzej niż w bardzo złych przecież latach 2022–2023. W najgorszym, zeszłym roku działalność zakończyło 195,7 tys. firm. W tym roku, jeśli tempo z pierwszych pięciu miesięcy by się utrzymało, padnie wyraźnie ponad 200 tys.

Jeśli chodzi o zawieszone działalności, to do maja tego roku było ich 144,5 tys. Średnio na miesiąc mniej niż w 2023 r., gdy zawieszeń w całym roku było prawie 368 tys., nieznacznie więcej niż w 2022 r.

Dane pokazują, że cały czas utrzymuje się niekorzystna tendencja: liczba firm znikających z rynku, czyli zamkniętych i zawieszonych, jest większa niż zakładanych i odwieszanych. To odpowiednio 230,8 tys. i 211 tys. Różnica jest niższa niż w minionym roku, ale ciągle bardzo wyraźna.

Nic się nie zmieniło w biznesie na korzyść

– Nic się nie zmieniło. Zapowiedziane rozwiązania, które miały pomóc przedsiębiorcom, nie pojawiły się. Nie mamy żadnej ustawy – komentuje Marek Kowalski, przewodniczący Federacji Przedsiębiorców Polskich (FPP). – Składka zdrowotna jaka była, taka jest. A jest niekorzystna, po zmianach z tzw. Polskiego Ładu. Koszty energii nie zmniejszają się. Koszty pracy rosną, bo w lipcu przyjdzie przecież kolejna podwyżka płacy minimalnej, która na dodatek wypłaszcza cały system płac i pcha w górę pozostałe pensje – wylicza.

Marek Kowalski przekonuje, że dziś prawdopodobnie wielu przedsiębiorców kalkuluje efekty zbliżającej się kolejnej podwyżki płacy minimalnej i dochodzi do wniosku, że już tego nie udźwignie. Co gorsza, biznes nie dostaje od rządu pozytywnych sygnałów.

– Nawet jeśli uznać, że sześć miesięcy to za mało na przeprowadzenie poważnych zmian, to można wysyłać jasne sygnały, że one będą. Rynek może się ustabilizować, gdy takie sygnały są. Ale nawet tego ostatnio brakuje. Biznes dostał za to sygnał, że w przyszłym roku płaca minimalna znów pójdzie w górę bardziej, niż oczekiwał, zwłaszcza przy hamującej inflacji. Mamy stały wzrost kosztów pracy. Nie ma sygnałów, że to zostanie zatrzymane – mówi szef FPP. – Nie zdziwię się, gdy jesienią duże firmy zaczną redukować zatrudnienie. Małe firmy, z małymi obrotami, gdy pojawią się straty, będą się zwijać – dodaje Marek Kowalski.

Polski Ład nadal straszy

– Wciąż obowiązuje tzw. Polski Ład, nic tu się nie zmieniło od dwóch poprzednich lat. A jest on ogromnym hamulcem rozwoju małych i średnich przedsiębiorstw, bo to je głównie dotknął za sprawą m.in. podwyżki składki zdrowotnej, a także wypchnięcie z podatku liniowego do ryczałtowego – mówi Łukasz Bernatowicz, prezes Związku Pracodawców Business Centre Club. – Do tego dochodzą kolejne szykany, które generuje nasz system, czyli konsekwentna, a nie uzasadniona seria mocnych podwyżek płacy minimalnej, wprowadzana wbrew sygnałom płynącym nie tylko z gospodarki, ale też z rynku, od biznesu. To powoduje, że ludzie decydują się na zamykanie i zawieszanie działalności gospodarczych, bo one przynoszą więcej strat niż przychodów, o zyskach nie wspominając. Lepiej zrezygnować niż ciągnąć ten wózek – dodaje.

Zwraca uwagę na decyzję Komisji Europejskiej, która w środę zdecydowała, że obejmie Polskę procedurą nadmiernego deficytu. To efekt działań poprzednich rządów. Wielokrotnie ostrzegaliśmy, że rozdawnictwo publicznych pieniędzy na wielką skalę doprowadzi do znaczącego pogorszenia stanu finansów państwa. I tak się stało. Mówiliśmy, że nie ma darmowych lunchy, nie ma jazdy na gapę i mieliśmy niestety rację – mówi Łukasz Bernatowicz. – Teraz będziemy zmuszeni do zaciskania pasa, ograniczenia wydatków publicznych i podwyższania podatków, albo rezygnacji z niektórych zapowiedzianych korzystnych rozwiązań, co jak zwykle w pierwszej kolejności uderzy zapewne w przedsiębiorców.

Analiza powstała z pomocą platformy analitycznej Google Pinpoint

Wydawało się, że biznes w Polsce najgorsze ma już za sobą. Niestety, wygląda na to, że tak nie jest. Na początku tego roku opisywaliśmy w „Rzeczpospolitej” to, co z biznesem działo się w naszym kraju w ostatnich czterech latach. I okazało się, że podczas gdy liczba zawieszonych firm w pandemicznych latach 2020 i 2021 nie przekraczała 280 tys. rocznie, to w 2022 było ich już niemal 345 tys., a w 2023 r. prawie 368 tys. Oznacza to wzrost liczby zawieszeń o ok. 30 proc. – wynika z analizy danych z Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej (CEiIDG) za lata 2020–2023, które opracowywaliśmy przy pomocy platformy analitycznej Google Pinpoint, narzędzia, które pomaga przeglądać i analizować duże zbiory dokumentów.

Pozostało 90% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Biznes
Wiadomo już, czy Sekwana nadaje się do pływania. Organizatorzy Igrzysk Olimpijskich zdecydowali
Biznes
Pierwsza od siedmiu lat awaria rakiety Muska. Może spłonąć 20 satelitów
Biznes
Niemcy chcą się pozbyć chińskich gigantów z sieci 5G. Stają do walki z Huawei i ZTE
Biznes
UE chce, by dane napędzały biznes. Ale polskie firmy mają obawy
Materiał Promocyjny
Mazda CX-5 – wszystko, co dobre, ma swój koniec
Biznes
„Efekt Hollywood” bije w polskie kina: dwa kwartały spadków
Materiał Promocyjny
Branża bankowa gorszy okres ma za sobą