W czwartek Ministerstwo Bezpieczeństwa Państwowego zwróciło uwagę na swoim oficjalnym koncie w WeChat, że obrót makulaturą i starymi książkami czy dokumentami wymaga dużej uwagi i staranności. Użyto przykładu mężczyzny o nazwisku Zhang, który w punkcie obrotu surowcami wtórnymi kupił cztery książki.
Okazało się, że nabyte za 6 juanów (ok. 3,5 zł) przez Zhanga książki o tematyce wojskowej nie są niewinnymi książkami, które nadają się do kolekcji entuzjasty i kolekcjonera militariów. W trakcie lektury nabytków mężczyzna zauważył, że są one opatrzone klauzulami „poufne” i „tajne”. W związku z czym postanowił powiadomić MBP. Efektem tego było, jak informuje gazeta „South China Morning Post” dochodzenie, które wyjaśniło, jak tajne dokumenty znalazły się w punkcie obrotu surowcami wtórnymi.