Kto pokieruje Pocztą Polską? To ekstremalne wyzwanie

Na środę zaplanowano WZA w Poczcie Polskiej – dowiedziała się nieoficjalnie „Rzeczpospolita”. To może być początek wymiany kadr w państwowej spółce. Wśród kandydatów do zarządu jest sporo nazwisk.

Aktualizacja: 06.02.2024 06:15 Publikacja: 06.02.2024 03:00

Kto pokieruje Pocztą Polską? To ekstremalne wyzwanie

Foto: Adobe Stock

Znajdująca się w fatalnej sytuacji finansowej Poczta Polska (PP) wymaga pilnych działań. Eksperci mówią wręcz o potrzebie reanimacji. Blisko 790 mln zł straty za 2023 r. i problem z bieżącą działalnością sprawiają, że moloch, w którym potężną władzę zyskały związki zawodowe, nie jest najatrakcyjniejszym kąskiem do zarządzania. Mimo to – jak ustaliliśmy – na giełdzie nazwisk pojawia się coraz więcej kandydatów do przejęcia steru nad tym tonącym okrętem. W środę ma dojść do walnego zgromadzenia akcjonariuszy PP. Być może już właśnie przy tej okazji zmieniona zostanie rada nadzorcza operatora, a w dalszej kolejności zarząd.

Cztery nazwiska kandydatów do zarządu Poczty Polskiej 

Ale czy faktycznie personalna miotła pójdzie w ruch już teraz? Nieoficjalnie mówi się, że wymiana władz w firmie nastąpi dopiero po zatwierdzeniu sprawozdania finansowego, a to prawdopodobnie nastąpi dopiero najwcześniej pod koniec lutego. Chodzi o to, aby stratą spółki za ub.r. obciążyć odpowiedzialną za nią dotychczasową ekipę.

Czytaj więcej

Poczta Polska zamraża działalność. Straty są większe, niż sądzono

Nasze źródła wskazują, że kandydatów do zarządu Poczty Polskiej jest co najmniej czterech. I – wbrew medialnym doniesieniom – Sebastian Mikosz, były prezes LOT-u, wcale nie jest najpoważniejszym z nich. Z informacji „Rzeczpospolitej” wynika, że jego osoba wymieniana jest również w kontekście innych spółek (mówi się właśnie o LOT i Centralnym Porcie Komunikacyjnym). Ale w grze o fotel prezesa PP mają być również Przemysław Sypniewski, Sławomir Żurawski oraz Marcin Ledworowski.

Pierwszy z nich to były prezes PP, od paru dekad związany z rynkiem pocztowym, jeden z największych specjalistów na tym rynku. Był już prezesem tej państwowej spółki w latach 2016–2020, ale podał się do dymisji, odmawiając przeprowadzenia wyborów kopertowych. Teraz ma być właśnie jednym ze świadków, którzy złożą zeznania przed sejmową komisją śledczą w tej sprawie. Pod koniec grudnia ub.r. na łamach „Rzeczpospolitej” przedstawił plan ratowania PP, zakładający m.in. podział spółki na część komercyjną (paczkową) i część finansowaną przez państwo, realizującą tzw. usługę powszechną.

Opinia dla „Rzeczpospolitej”
Marcin Ledworowski, senior advisor w Accenture, cyfrowy innowator, menedżer, b. członek zarządu Banku Pocztowego i BIG InfoMonitor

Jeśli będzie konkurs na prezesa Poczty, nie wykluczam wzięcia udziału. Grupa kapitałowa PP wymaga pilnej i głębokiej reformy. Jej działalność powinna być docelowo rentowna. Konieczne są: zapewnienie przewidywalności, terminowości i stabilności działania, satysfakcja społeczeństwa z jakości świadczonych usług oraz zdecydowana poprawa dobrostanu załogi. Jednakże tych zmian, które nie będą łatwe, nie da się przeprowadzić bez odpowiedniego mandatu – stąd niezbędne jest silne wsparcie polityczne, potrzebne do rozmów z parterami społecznymi. W perspektywie trzech lat reforma Poczty Polskiej jest wykonalna. ∑

Sławomir Żurawski to dyrektor w Laude Smart Intermodal, firmie z branży usług transportowych i logistycznych. Wcześniej przez sześć lat (w okresie od 2010 do 2016 r.) związany był z Pocztą, gdzie m.in. odpowiadał za sektor KEP (kurier, ekspres, paczka), a także zarządzał sprzedażą. W latach 2019–2021 pracował w PKP Cargo. Zadzwoniliśmy do Żurawskiego, ale odmówił komentarza.

Z kolei Marcin Ledworowski nie ukrywa zainteresowania pomocą Poczcie. To były członek zarządu ds. biznesu i informatyki w Banku Pocztowym. W latach 2009–2020 związany był z grupą BIK. Dziś pracuje w firmie doradczej Accenture.

Zostało mało czasu

Mateusz Chołodecki, kierownik laboratorium rynku pocztowego w Centrum Studiów Antymonopolowych i Regulacyjnych UW, zauważa, że dziś ciężko jednak mówić o murowanych kandydatach na prezesa PP. Tłumaczy, iż – zgodnie ze statutem Poczty Polskiej – na stanowiska do zarządu wymagany jest konkurs. – I tylko on może wyłonić nowego prezesa spółki. Dopiero otwarcie konkursu pokaże, czy są kandydaci na to stanowisko – wskazuje ekspert.

Czytaj więcej

Poczta Polska nie włączyła trybu oszczędzania. Pieniądze uciekają

Jego zdaniem ważniejszy niż personalia wydaje się dziś pomysł rządu na przyszłość Poczty. – Najpierw należy odpowiedzieć na pytanie, co dalej z Pocztą. Nowy zarząd będzie potrzebował bardzo mocnego wsparcia właścicielskiego, czyli w gruncie rzeczy politycznego, do gruntownych zmian. Ktokolwiek by został prezesem, czeka go szalenie trudne zadanie – podkreśla Mateusz Chołodecki.

Według niego niezbędna jest głęboka reforma wewnątrz firmy, zmiana jej organizacji, ale także zaprzestanie rywalizacji z Orlenem na rynku paczek i podjęcie współpracy obu spółek Skarbu Państwa.

– Bezwzględnie potrzebna jest też zmiana prawa pocztowego – kontynuuje. I zaznacza, że wśród wyzwań jest przygotowanie PP do konkursu na operatora wyznaczonego.

– Czasu na postawienie PP na nogi jest bardzo mało – w 2025 r. na kolejne dziesięć lat ma zostać wybrany operator wyznaczony. To pierwszy w historii konkurs, w którym wybrany zostanie i operator pocztowy, i e-doręczeń – dodaje Mateusz Chołodecki.

Nowa usługa
Koniec awizo? Teraz czas na SMS-a

Poczta Polska wdraża nową usługę – chodzi o elektroniczną zapowiedź doręczenia przesyłek rejestrowanych. Dzięki tej opcji na numer telefonu lub adres mailowy odbiorcy operator bezpłatnie wyśle informację o dacie doręczenia przesyłki, np. listu poleconego. W ten sam sposób klient otrzyma także informacje o tym, że przesyłka nie została doręczona i można ją odebrać osobiście w placówce. Elektroniczne powiadomienia o statusie przesyłki (informacja o dacie doręczenia pod wskazany adres, do punktu odbioru czy automatu paczkowego) dotąd otrzymywały osoby korzystające z usług kurierskich Pocztex. Udostępnienie e-powiadomień dla adresatów innych przesyłek to mała rewolucja. Nie wyeliminuje to papierowego awizo, ale do odbioru nieodebranej przesyłki nie będzie już wymagane jego okazanie (wystarczy numer wysłany SMS-em lub mailem). 

Znajdująca się w fatalnej sytuacji finansowej Poczta Polska (PP) wymaga pilnych działań. Eksperci mówią wręcz o potrzebie reanimacji. Blisko 790 mln zł straty za 2023 r. i problem z bieżącą działalnością sprawiają, że moloch, w którym potężną władzę zyskały związki zawodowe, nie jest najatrakcyjniejszym kąskiem do zarządzania. Mimo to – jak ustaliliśmy – na giełdzie nazwisk pojawia się coraz więcej kandydatów do przejęcia steru nad tym tonącym okrętem. W środę ma dojść do walnego zgromadzenia akcjonariuszy PP. Być może już właśnie przy tej okazji zmieniona zostanie rada nadzorcza operatora, a w dalszej kolejności zarząd.

Pozostało 89% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Biznes
Setki tysięcy Rosjan wyjedzie na majówkę. Gdzie będzie ich najwięcej
Biznes
Giganci łączą siły. Kto wygra wyścig do recyclingu butelek i przejmie miliardy kaucji?
Biznes
Borys Budka o Orlenie: Stajnia Augiasza to nic. Facet wydawał na botoks
Biznes
Najgorzej od pięciu lat. Start-upy mają problem
Biznes
Bruksela zmniejszy rosnącą górę europejskich śmieci. PE przyjął rozporządzenie