Polskich firm nie stać na inwestycje? GUS pokazuje, kto ma na to fundusze

Największe spółki były w zeszłym roku liderami nowych inwestycji. Rozpoczęły ponad 70 proc. z nich. Najmniejsze, choć jest ich najwięcej – zdecydowały się zaledwie na co dwunastą.

Publikacja: 27.04.2023 03:00

Polskich firm nie stać na inwestycje? GUS pokazuje, kto ma na to fundusze

Foto: Bloomberg

219 mld zł wydały na inwestycje w zeszłym roku firmy, w których pracuje od dziesięciu osób i które prowadzą księgi rachunkowe. Najwięcej przeznaczyły na ten cel firmy największe, w których pracuje od 250 osób – ponad 162 mld zł, a najmniej małe i średnie (od 10 do 49 pracowników) – 18 mld zł. Tak wynika z danych GUS na temat firm, które prowadzą księgi rachunkowe. Takich przedsiębiorstw jest w Polsce niespełna 50 tys. Wśród nich są także firmy z branży finansowej.

Z danych GUS wynika, że najwięcej na nowe inwestycje w zeszłym roku wydały największe przedsiębiorstwa, w których pracuje od 500 osób. Ich przychody stanowią prawie połowę wszystkich, a wartość inwestycji to średnio 2,3 proc. przychodów.

To, że duże firmy inwestują częściej niż mniejsi odpowiednicy, nie jest zaskoczeniem. Nasza struktura gospodarki również sprzyja takiemu trendowi. Mamy zdecydowanie więcej dużych i średnich firm w przetwórstwie przemysłowym, które z racji swojej działalności potrzebuje całego parku maszynowego – uważa Mariusz Zielonka, ekspert ekonomiczny Konfederacji Lewiatan. Dodaje, że również budownictwo jest często reprezentowane przez większe podmioty i tu inwestycje również są oczywiste.

Czytaj więcej

Paweł Rożyński: Polska nie inwestuje w przyszłość

Im firmy mniejsze, tym rzadziej decydowały się na inwestycje. Nieco mniejsze, ale wciąż duże (250–499 pracowników) przeciętnie wydały nieco ponad 1 proc. przychodów na ten cel i miały 11 proc. udział w nowych inwestycjach. Choć udział firm małych był najmniejszy (7,6 proc.), to przeciętnie na inwestycje przeznaczyły większą cześć przychodów (0,9 proc.) niż średnie (0,6 proc.)

Piotr Wołejko, ekspert ds. społeczno-gospodarczych Federacji Przedsiębiorców Polskich, tłumaczy: – Struktura inwestycji współgra z potencjałem inwestycyjnym przedsiębiorstw, gdzie jedna inwestycja dużego podmiotu może być warta więcej od skumulowanych inwestycji dziesiątek tysięcy małych przedsiębiorców. Dla małej firmy relatywnie niewielka inwestycja może być sporym wydatkiem oraz ryzykiem, które właściciel bierze na siebie.

Największym łatwiej o kredyt

Tak jak w największych firmach w zeszłym roku decydowano się przeciętnie na ponad sto różnego typu inwestycji w każdej, tak w przypadku małych rozpoczynano je w co drugiej. Ale w tych właśnie firmach średnia wartość rozpoczynanego tego typu przedsięwzięcia była finansowo najpoważniejsza – średnio wynosiła ponad milion złotych, podczas gdy w największych – ok. 324 tys.

Czytaj więcej

Gwałtownie topnieją wyceny innowacyjnych firm

Ekonomiści zwracają uwagę na to, że największym przedsiębiorstwom łatwiej jest uzyskać kredyt, mają też najczęściej długą historię kredytową. – Nawet w trudnych czasach łatwiej jest im się porozumieć z bankami czy z innymi finansującymi inwestycję instytucjami. Dodatkowo w największych firmach zwykle wyodrębnione są struktury, działy, w których pracuje kilka osób i które wyszukują informacji o różnych programach inwestycyjnych oraz o sposobach ich finansowania – dodaje Piotr Soroczyński, główny ekonomista Krajowej Izby Gospodarczej.

– Małe firmy zwykle inwestują ze środków własnych, bo dostęp do kredytów jest dla nich utrudniony z tytułu braku zabezpieczeń takich jak nieruchomości (hipoteka) czy zapasy materiałów/wyrobów gotowych. W badaniach MŚP na pytanie, dlaczego nie inwestują, małe firmy najczęściej odpowiadają, że nie mają takiej potrzeby albo że nie chcą się zadłużać – przypomina Adam Antoniak, ekonomista ING

Więcej przeszkód niż zachęt

Piotr Wołejko uważa, że docelowo należy oczekiwać, że średnie przedsiębiorstwa zwiększą swój udział w nakładach inwestycyjnych. Tak niestety nie działo się w zeszłym roku. Ekonomista przekonuje: – W tej grupie powinniśmy szukać motorów napędowych naszej gospodarki na najbliższe lata. Aby zwiększyć poziom inwestycji po stronie przedsiębiorców, niezbędne jest ustabilizowanie przepisów, w szczególności podatkowych. Ostatnie lata to prawdziwy rollercoaster regulacyjny, który utrudnia planowanie rozwoju i przygotowanie inwestycji – tłumaczy i wymienia inne bariery utrudniające inwestycję: skutki pandemii, między innymi z wąskimi gardłami w logistyce, rosyjską inwazję na Ukrainę i związany z nią kryzys energetyczny. – Poważnym problemem jest również wysoka inflacja i jej rozmaite konsekwencje, a na rynku pracy nieustannie brakuje specjalistów pożądanych przez wiele branż. Nie są to łatwe warunki do rozważania inwestycji, a wiele firm – zwłaszcza tych mniejszych – skupia się bardziej na przetrwaniu, przeczekaniu trudnych czasów – wylicza ekspert.

Czytaj więcej

Polskie sklepy odzieżowe straciły rozmach za granicą

Z analiz prowadzonych przez PARP wśród firm MŚP wynika, że gdy dwa lata temu zaczęły inwestować, to o 70 proc. zwiększyła się wartość używanych środków trwałych, oznacza to, że firmy, jeśli mogły, to inwestowały w używane maszyny lub urządzenia.

Także Mariusz Zielonka wymienia przyczyny, dla których mniejsze firmy rzadziej inwestowały. Również jako pierwszą wymienia problemy z pozyskaniem finansowania zewnętrznego.

– Małe i mikrofirmy przeważnie są w stanie wygenerować oszczędności, które pozwalają im przetrwać przez jakieś pół roku. To powoduje, że skłonność do inwestycji jest niska. Drugim czynnikiem jest duża niestabilność gospodarcza – wydarzenia z ostatnich trzech i pół roku dobitnie pokazały, że inwestowanie przy tak dynamicznym otoczeniu może nie być najlepszym wyborem. Trzecim powodem, który ogranicza inwestycje firm, jest erozja prawa. Z jednej strony przedsiębiorstwa muszą dostosować się do nowych przepisów podatkowych, z drugiej strony wprowadzane są różne daniny, które w sposób znaczący obciążają firmy.

Opinia dla „Rz”
Cezary Kaźmierczak, prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców

Niestabilność i skomplikowanie prawa oraz warunków prowadzenia biznesu są głównymi przyczynami, dla których firmy z sektora MŚP powstrzymują się od inwestowania. Nie robią tego, nawet jeśli mają na to odpowiedni kapitał. Przedsiębiorcy mają minimalne zaufanie lub nie mają go w ogóle, do stabilności działań ustawodawców. Są to także czynniki wymieniane jako bariery prowadzenia biznesu. Rząd próbuje zachęcić MŚP do inwestowania przez różne programy, jednak nie będą skuteczne, dopóki prawo nie zacznie być stabilne. Od dłuższego czasu postulujemy, by prawo gospodarcze zmieniało się raz w roku, zaczynało obowiązywać 1 stycznia i było poprzedzone 12-miesięcznym vacatio legis.

219 mld zł wydały na inwestycje w zeszłym roku firmy, w których pracuje od dziesięciu osób i które prowadzą księgi rachunkowe. Najwięcej przeznaczyły na ten cel firmy największe, w których pracuje od 250 osób – ponad 162 mld zł, a najmniej małe i średnie (od 10 do 49 pracowników) – 18 mld zł. Tak wynika z danych GUS na temat firm, które prowadzą księgi rachunkowe. Takich przedsiębiorstw jest w Polsce niespełna 50 tys. Wśród nich są także firmy z branży finansowej.

Pozostało 92% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Biznes
Lego i Nike można nadal kupić w Rosji. Chciwość nie ma granic
Biznes
Przyszłość prawa w świecie transformacji biznesu – relacja z Forum Legal Transformation 2024
Biznes
Ekonomista oszacował „moc” reprezentacji na Euro 2024. Która najsilniejsza?
Materiał Promocyjny
Jaki jest proces tworzenia banku cyfrowego i jakie czynniki są kluczowe dla jego sukcesu?
Biznes
System kaucyjny u bram, lobbing odpocznie. Jest trzeci wniosek operatora
Biznes
Renasansu atomu już nic nie zatrzyma. Efekt? Wielka hossa na zapomnianym rynku