Informacja o ataku została ujawniona na Twitterze na koncie „CyberKnow”.

„W ramach małego prezentu od naszej ekipy, zatrzymaliśmy na czas nieokreślony sieć korporacyjną dla pracowników. Mamy nadzieję, że w fabryce coś wybuchnie i na świecie będzie mniej agresywnej szumowiny” - pisze grupa Killnet.

Business Insider zapytał Grupę Azoty o komentarz w tej sprawie.

- Systemy bezpieczeństwa Grupy Azoty od kilku godzin odnotowują wzmożone próby ataków. Obecnie wszystkie systemy działają prawidłowo i wbrew rozpowszechnianym informacjom nie doszło do skutecznego ataku na spółki grupy kapitałowej - skomentowała Monika Darnobyt, rzeczniczka Grupy Azoty. Rzeczniczka przekonuje, że informacje rozpowszechniane przez organizację są danymi ogólnodostępnymi, pojawiającymi się w informacjach o przetargach prowadzonych przez Grupę Azoty.

- Fałszywe informacje, podawane przez różne internetowe źródła, należy traktować jako celową próbę dezinformacji. Prosimy o ich nierozpowszechnianie. W powyższej sprawie Grupa Azoty powiadomiła odpowiednie służby. Prowadzone są czynności wyjaśniające - tłumaczy.