—To nas uspokoiło. Sytuacja we Włoszech jest pod kontrolą i nie ma powodów do obaw — mówiła Giorgia Meloni, premier Włoch na czwartkowej konferencji prasowej.
Zapowiedź otwarcia chińskich granic od 8 stycznia, po kilkudniowym gwałtownym wzroście zainteresowania rezerwacjami, nie zmieniła strategii linii lotniczych. Sprzedaż biletów na podróże w I kwartale ostatecznie wzrosła zaledwie o 2,9 proc. Natomiast na przylatujących z tego kraju kolejne rządy nakładają obowiązek posiadania dodatkowych dokumentów.
Tajwan jako pierwszy wprowadził nowe przepisy zobowiązujące przylatujących z Chin, Hongkongu i Makau do poddania się szybkim testom. Kolejna była Japonia. Z kolei Giorgia Meloni zaapelowała do krajów członkowskich UE, aby od przylatujących stamtąd wymagać dokumentów potwierdzających ujemny wynik testu na koronawirusa. I poleciła badanie wszystkich przylatujących z tego kierunku szybkimi testami antygenowymi. Ten przepis obowiązuje także osoby, które przez włoskie lotniska podróżują tranzytem.
Czytaj więcej
Departament Stanu USA zatwierdził potencjalną sprzedaż zestawów M139 Volcano, amerykańskich systemów minowania narzutowego, służących do rozmieszcz...
W tej sprawie we czwartek spotkali się przedstawiciele unijnego Komitetu ds. Bezpieczeństwa Zdrowia. Przed ich spotkaniem na Twitterze ukazał się komunikat: „Koordynacja krajowych reakcji na poważne transgraniczne zagrożenia zdrowia ma kluczowe znaczenie”. Biuro prasowe Lotniska Chopina w Warszawie nie ma żadnych wytycznych Ministerstwa Zdrowia, Głównego Inspektoratu Sanitarnego ani Granicznej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej.
„Lotnisko Chopina działa na podstawie aktualnie obowiązujących przepisów i nie ma prawnej możliwości wprowadzenia dodatkowych ograniczeń. Za ochronę granicy kraju pod kątem epidemicznym odpowiada Główny Inspektorat Sanitarny i Graniczna Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna. Nasze służby medyczne na bieżąco monitorują sytuację epidemiczną na świecie, współpracują ze służbami państwowymi i są nieustannie gotowe do reagowania, również jeśli chodzi o ryzyko zakażenia koronawirusem” — czytamy w informacji.
Warszawę i Pekin łączą dwa rejsy tygodniowo — po jednym LOT i Air China. Polski przewoźnik planuje zwiększenie oferowania od sezonu letniego, czyli od końca marca 2023, do trzech rotacji tygodniowo.
Czytaj więcej
Po podobnym posunięciu Chin kontynentalnych, Hongkong znosi w czwartek prawie wszystkie ograniczenia antycovidowe - informuje BBC.
Także Niemcy uważają, że nic specjalnego się u nich nie dzieje i nie wprowadzają jakichkolwiek obostrzeń w podróżach. Tymczasem przylatujący z Chin do Stanów Zjednoczonych od 5 stycznia będą musieli okazać negatywny wynik testu PCR bądź antygenowego. I to niezależnie od tego, czy zostali zaszczepieni, czy też nie. Ten sam obowiązek mają pasażerowie, którzy przebywali w Chinach, Hongkongu bądź Makau w ciągu 10. dni przed lądowaniem w USA. A jeśli ktoś miał pozytywny wynik testu na 10 dni przed przylotem do tego kraju, musi okazać zaświadczenie dokumentujące, że jest w pełni zdrowy. Odpowiedzialnością linii lotniczej, która go przywiozła jest zagwarantowanie, że taki pasażer posiada negatywny wynik testu. Jeśli wynik jest pozytywny, pasażer musi po przylocie poddać się 5-dniowej kwarantannie. W Japonii pozytywny wynik testu automatycznie nakłada na pasażera obowiązek 7-dniowej kwarantanny. Dodatkowo rejsy z Chin będą przyjmować tylko niektóre japońskie lotniska, a linie lotnicze nie mają prawa do zwiększania ich częstotliwości. Malezja zapowiada, że będzie monitorować wszystkich przylatujących z Chin, którzy w teście mieli wynik pozytywny, niezależnie od tego, czy okazywali symptomy choroby, czy też nie. W Indiach test PCR będzie obowiązkowy już od 1 stycznia 2023 dla wszystkich lądujących z chińskich kierunków.
Wśród przewoźników nie widać specjalnego entuzjazmu po otwarciu chińskich granic. W pierwszym kwartale 2023 liczba rejsów łączących ten kraj ze światem wzrosła jedynie o 100. I chodzi głównie o podróże po Azji — do Singapuru, Korei Południowej, Japonii i Tajlandii. Największe linie obsługujące chiński rynek — takie jak Singapore Airlines, Cathay Pacific, Korean Air Lines czy Lufthansa informują, że „monitorują rynek”. Grupa LH wykonuje teraz 17 rotacji tygodniowo do Pekinu, Szanghaju i Hongkongu. Austrian Airlines od 16 stycznia dołoży jeden rejs z Wiednia do Szanghaju. Australijski Qantas na razie nie zamierza reaktywować połączenia z chińskimi portami. A chińskie biura podróży nie odnotowały wzrostu zainteresowania wyjazdami zorganizowanymi. Oczekuje się jednak, że wzrost zainteresowania zagranicznymi podróżami wśród Chińczyków będzie odczuwalny dopiero po Chińskim Nowym Roku, który w tym roku wypada w końcu stycznia.