Marki odzieżowe są pod coraz większą presją, by ograniczyć problem marnotrawstwa. W efekcie szukają rozwiązań, które mogłyby wydłużyć cykl życia ubrań czy ułatwić ich recykling. Stąd też wynika rosnąca popularność programów odsprzedaży starych ubrań czy sklepów z ubraniami z drugiej ręki. To także woda na młyn serwisów umożliwiających sprzedaż starych ubrań z poziomu aplikacji. Jednak nie wszystkie ubrania da się odsprzedać. Używanej bielizny raczej nikt, poza osobami o określonym fetyszu, nie kupi i trafia ona na wysypiska lub do spalarni odpadów. 

Rozwiązaniem ma być powrót do bielizny z naturalnych włókien, której zaletą jest możliwość jej kompostowania w przydomowym kompostowniku. Z takimi rozwiązaniami coraz chętniej eksperymentują mniejsze marki i startupy. Marka Kent z Los Angeles od dwóch lat sprzedaje linię bielizny wykonanej z bawełny, która to bielizna jest w 100 procentach kompostowalna. Po zużyciu majtki marki Kent można po prostu wrzucić do kompostownika lub, jak zauważa Bloomberg, odesłać pocztą do producenta, który przekaże je do kompostowania. Kent twierdzi, że dotychczas sprzedał 17,5 tysiąca sztuk bielizny i otrzymał wsparcie inwestycyjne od Daymonda Johna.

Czytaj więcej

13 procent Polaków uważa, że obchodzi święta pod presją komercji

Jednak rozwiązanie problemu zużytej bielizny nie jest wcale proste, choć przykład firmy z Los Angeles może sugerować, że jest inaczej. Po pierwsze, użytkownicy bielizny domagają się komfortu i tego, by bielizna była elastyczna. A elastyczna, ładnie rozciągająca się bielizna wymaga już zastosowania tkanin z tworzyw sztucznych, takich jak spandex czy elastan. A żadne z tych tworzyw nie nadaje się specjalnie do kompostowania czy recyklingu, choć firmy specjalizujące się w przetwarzaniu odpadów mają swoje sposoby. Problem jest szczególnie duży przy damskiej bieliźnie, która elastyczna jest często w całości, podczas gdy męska częściej składa się z bawełnianej „bazy”, w której umieszczona jest gumka.

Zużytą bieliznę albo się spala, albo umieszcza na wysypiskach, albo wykorzystuje ponownie. Zużyte majtki zawierające tworzywa sztuczne zyskują drugie życie jako wyściółki w produktach takich, jak worki treningowe czy łóżka dla zwierząt.

Rozwiązaniem faktycznie mogłoby być więc używanie bielizny z włókien naturalnych i jej kompostowanie. Przy czym to nie jest kwestia tylko stosowania naturalnych tkanin, ale także odpowiedniej długości włókien oraz procesu produkcji pozbawionego zmiękczania czy stosowania sztucznych barwników. Na szczęście z pomocą mogą też przyjść tradycyjne tkaniny – nie tylko bawełna, ale także bawełniano-lniany barchan czy, w wersji luksusowej, jedwab.

Jednak kompostowanie bielizny budzi też wątpliwości. Niektórzy eksperci mają wątpliwości, czy kompost zawierający zużytą bieliznę może być dopuszczany do uprawniania żywności. Niemniej problem nadmiaru odpadów na pewno trzeba rozwiązać – tylko w USA na wysypiska śmieci trafia co roku ponad 11 milionów ton tekstyliów, a zaledwie 5,7 mln ton jest przetwarzanych lub wykorzystywanych do produkcji energii.