Według Henley & Partners Chiny są na drugim miejscu, jeśli chodzi o liczbę bogatych ludzi, którzy decydują się na emigrację. Na pierwszym miejscu jest Rosja – pisze Business Insider.
Według agencji informacyjnej Bloomberg 10 tys. bogatych Chińczyków z kontynentu, którzy chcą opuścić kraj, wycofałoby z Chin aktywa o wartości około 48 miliardów euro. Powstaje więc pytanie, czy chiński rząd w ogóle pozwoli swoim bogatym obywatelom wyprowadzić się z kraju i zabrać ze sobą majątki.
Według informacji Bloomberga, który powołuje się na rozmowy z siedmioma pracownikami bankowości, liczba zapytań do prawników specjalizujących się w prawie migracyjnym wzrosła od trzech do pięciu razy podczas lockdownu w Pekinie na wiosnę. Dla wielu zamożnych Chińczyków tygodnie w zamknięciu i pod kontrolą władz były impulsem do ucieczki.
Jedną z najgłośniejszych emigracji miliarderów jest wyjazd z Chin miliardera Huang Yimenta z Szanghaju. Yimeng poinformował pracowników swojej firmy zajmującej się grami XD Inc, że wraz z rodziną wyjeżdża z kraju – oficjalnie z powodów rodzinnych.
Także Harrym Hu, restaurator i miliarder z Szanghaju chce wyjechać. Hu powiedział Bloombergowi, że podczas covidowego lockdownu, że był to dla niego dramatyczny czas. „Czy możesz sobie wyobrazić, że umierałem z głodu, kiedy rozpoczęła się blokada w najnowocześniejszym mieście w Chinach?” - powiedział Hu agencji prasowej. Według Bloomberga, 46-latek zatrudnił prawnika i zarządcę aktywów, aby móc opuścić Chiny. Jak dotąd władze nie odpowiedziały na wniosek o wizę emigracyjną Hu, pisze Bloomberg.
Władze nie ułatwiają emigracji. I nie chodzi tylko o biurokratyczne problemy w samych Chinach, ale także kłopoty jakie mają chińscy obywatele w krajach docelowych. Nie wszystkie kraje patrzą przychylnie na chińskich emigrantów, nawet tych zamożnych. W obecnej sytuacji coraz trudniej jest zdobyć niezbędne dokumenty.
Władze w Pekinie doskonale zdają sobie sprawę z tego, że emigracja najzamożniejszych obywateli byłaby „wielkim kosztem dla chińskiej gospodarki” - powiedział Bloombergowi ekonomista Nick Thomas z City University of Hong Kong. Jednak polityka zero-covid jest w Chinach tak restrykcyjna, że wielu obywateli jest zdeterminowanych by jednak wyjechać i to na stałe.
Czytaj więcej
Xiao Jianhua, który zniknął w Hongkongu w 2017 roku, ma mieć proces w chińskim sądzie.