Nad tym, jak zniwelować ogromne kontrasty w miastach zwłaszcza Azji i Afryki, zastanawiała się prof. Akiko Okabe, architekt z Uniwersytetu w Tokio, która rozpoczęła swoim wystąpieniem sesję Miasto-Idea na kongresie Open Eyes Economy Summit (OEES). Przedstawiła koncepcję „Inclusive City" – miasta, które jest otwarte dla wszystkich.

Naukowiec zwróciła uwagę, że część miast to „wytwór tworzenia", a część „wytwór powstawania". Jaka jest różnica między jednym a drugim procesem?

– Ten pierwszy jest zaplanowany przez urbanistów, ten drugi to chaotyczny i spontaniczny rozwój miast, występujący zdecydowanie częściej – mówiła Okabe.

Podawała przykłady miast, w których nastąpiło samotworzenie się dzielnic, bez ingerencji planistów: La Paz w Boliwii czy niektórych dzielnic Dżakarty.

Zdaniem profesor takie kontrasty między dzielnicami zaplanowanymi a slumsami prowadzą do wykluczenia społeczności. Podała też przykład Barcelony – miasta skrupulatnie zaplanowanego w XIX wieku, które następnie w wyniku deregulacji, która zwiększyła dopuszczalną liczbę domów z 60 do 300 na hektar, doznało zmiany tkanki miejskiej.

– Urbanizm próbuje walczyć z samotworzeniem się przestrzeni miejskiej, by wykluczyć przypadkowość. Inclusive City to wielkie wyzwanie – chodzi o to, by stworzyć miasto bardziej atrakcyjne dla mieszkańców, a równocześnie, by uchronić je przed samowolką budowlaną – wskazywała.

Prof. dr inż. Krzysztof Ingarden, architekt i projektant ICE Kraków Congress Centre, przedstawił proces przelewania pomysłu ICE na papier, a później budowy Centrum. Jego zdaniem jest to obiekt, który wraz z Kraków Areną, Małopolskim Ogrodem Sztuki i Cricotecą zmienił oblicze współczesnego Krakowa.

– Projekt wygrał międzynarodowy konkurs. Po trzech i pół roku pracy mieliśmy gotową dokumentację. Budowa trwała kolejne trzy i pół roku – tłumaczył Ingarden.

Jak podkreślał, ICE jest nietypowym centrum kongresowym, zwłaszcza ze względu na położenie.

– Tego typu obiekty lokuje się poza miastem, niedaleko autostrad, w szczerym polu. Tu mamy kilka minut do krakowskiego rynku i widok na Wawel – mówił. To 180 stopni panoramy na miasto, której wcześniej nie wykorzystano.

Jarosław Kozakiewicz, który zajmuje się projektami w przestrzeni publicznej, wskazał, że architekt projektuje nie zawsze w celach realizacji – czasem, by wywołać dyskusję bądź uwypuklić jakiś problem.

Ekspert przedstawił kilka swoich niezrealizowanych projektów w obszarze rewitalizacji miejskiej przestrzeni publicznej przez sztukę. Pokazał m.in. zrujnowany pałac biskupów kłodzkich oraz most łączący oba brzegi Soli w Oświęcimu.