"Project Hero” został zaprezentowany podczas Międzynarodowego Salonu Samochodowego w Genewie.
Specjalnie zaprojektowane auto jak i dron powstały we współpracy z ekspertami z austriackiego Czerwonego Krzyża. Jest to efekt partnerstwa Land Rovera i Międzynarodowej Federacji Stowarzyszeń Czerwonego Krzyża i Czerwonego Półksiężyca (IFRC).
Zamontowany na dachu dron może startować i lądować z poruszającego się pojazdu, a za jego kontrolę odpowiada pasażer wyposażony w tablet. Wypuszczony w powietrze ma za zadanie przekazywać z góry obraz sytuacji, co w znacznym stopniu ułatwi pracę ratownikom podczas akcji. Dron pozwoli bezpiecznie ocenić sytuację, szybko zidentyfikuje szkody, zagrożenia i szybciej znaleźć ludzi potrzebujących pomocy.
Samochód i dron będą testowane przez rok przez zespoły kryzysowe w austriackim Czerwonym Krzyżu. Zestaw zostanie wypróbowany zarówno podczas symulowanych akcji oraz w trakcie prawdziwych zagrożeń jak: wypadki, osunięcia ziemi, lawiny, powodzie oraz inne katastrofy występujące w górzystym terenie.
Jemilah Mahmood z IFRC ma nadzieję, że projekt przyczyni się do szybszych i bardziej skutecznych akcji, co w konsekwencji przełoży się na więcej uratowanych żyć ludzkich. - Jesteśmy wdzięczni Land Roverowi za 63 lata wsparcia. To partnerstwo zmieniło życie niezliczonej ilości ludzi na świecie – mówi Mahmood.
Od 1954 relacje między Land Roverem a IFRC urosły do strategicznego globalnego partnerstwa, które obecnie angażuje się w projekty w 25 krajach.
W 2013 roku Land Rover ustalił pięcioletni cel, którego efektem ma być wsparcie programów humanitarnych Czerwonego Krzyża i Czerwonego Półksiężyca kwotą 18,7 mln franków szwajcarskich.