– Jesteśmy w przededniu aukcji 5G. O niej dużo już powiedziano i zapewne będziemy dużo dyskutować w jej trakcie – powiedział w podczas konferencji Ericsson Day Tech Jacek Oko, prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej.

To sygnał, że jeśli nawet aukcja zostanie ogłoszona w tym roku, to szybko nie zostanie rozstrzygnięta.

Tymczasem UKE proponuje operatorom kolejną dyskusję o 5G. – W paśmie C mamy jeszcze blok 70 megaherców, tzw. blok „zero". Mamy także bloki w paśmie 26 GHz po kilkaset megaherców. Do dyskusji jest jeszcze, jak duże ostatecznie te bloki będą. Właśnie ją rozpoczynamy – powiedział preze UKE.

Jego zdaniem „aż prosi się", by odbiorcami częstotliwości były firmy, ale mogą skorzystać także samorządy i przedsiębiorstwa komunalne. Nie padły nazwy, ale wiadomo, że z dużych firm technologią 5G interesuje się m.in. PKN Orlen.

UKE zdaje się mieć preferowany model dystrybucji bloku „zero" (na wzór Niemiec), ale w tzw. prekonsultacjach zasięgnie opinii rynku.

Wystąpienie prezesa UKE można było zrozumieć jako zapowiedź zmiany warunków już raz odwołanej aukcji pasma C (czyli tzw. aukcji 5G).

– UKE chciałoby zainicjować rozmowy o tzw. bloku „0" pasma C po ogłoszeniu aukcji 5G. Chodzi o to, aby nie mieszać obu spraw – wyjaśnia Witold Tomaszewski, p.o. rzecznika urzędu. I podtrzymuje, że aukcja zostanie ogłoszona, gdy Stały Komitet Rady Ministrów przyjmie nowelizację ustawy o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa. KPRM podaje, że ma ona stanąć na SKRM „w tym kwartale".

Telekomy są w trudnej sytuacji. Z jednej strony oni, dostawcy sieci i klienci biznesowi – jak Miele – wyczekują aukcji. Z drugiej trwa gorąca dyskuja o nowych zapisach w ustawie o KSC.