"Z doniesień medialnych wiemy, że spółki oczekują istotnego wzrostu cen na obrocie. My jesteśmy tego samego zdania i też będziemy składać wnioski do URE o zwiększenie taryfy" – powiedział Paweł Szczeszek podczas konferencji prasowej. Podkreślił jednocześnie, że ta część stanowi 50 proc. rachunku gospodarstwa domowego.

"Więc jeśli potencjalnie taryfa wzrośnie o 40 proc, to rachunek wzrośnie o 20 proc. Trudno będzie o wzrost 40 proc., ale nie ukrywam, że blisko tej wartości chcielibyśmy uzyskać" - dodał prezes.

Enea rozmawia też o cenach sprzedaży energii odbiorcom biznesowym – informuje portal ISBnews.

Według portalu wiceprezes Tomasz Siwak powiedział, że „rozmowy są prowadzone na bieżąco w zależności od umów i terminów obowiązywania tych umów. Ceny na giełdach muszą być przenoszone na odbiorców biznesowych".

Spółki energetyczne będą wkrótce przedstawiać swoje wnioski do Urzędu Regulacji Energetyki w sprawie wzrostu cen prądu dla gospodarstw domowych na 2022 r. Poza Eneą, która postanowiła jasno poinformować o jakie podwyżki będzie wnioskować, do własnego wniosku szykuje się też Tauron.

Ceny prądu dawno nie były tak wysokie i wygląda na to, że nie jest to jeszcze ich koniec. Wraz z cenami za prąd podskoczą także centy towarów i usług.

Podwyżki nie dotyczą tylko odbiorców prądu, ponieważ od października zapowiedział je także główny dostawca gazu - PGNiG.