Najwyższy drugi stopień zagrożenia jest w województwach pomorskim, mazowieckim, lubelskim, łódzkim, opolskim i dolnośląskim. Niewiele lepiej (ostrzeżenia pierwszego stopnia) jest w zachodniopomorskim, lubuskim i wielkopolskim.
Opady stopniowo przesuwają się z zachodu na wschód. Z czasem marznący deszcz ma być zastępowany przez śnieg. Synoptycy zapowiadają opady marznącego deszczu i marznącej mżawki przez całą niedzielę. Policjanci apelują o ostrożną jazdę.
W województwie dolnośląskim ogłoszono drugi stopień zagrożenia (w skali 2-stopniowej) z powodu opadów marznącego deszczu i śniegu. Na drodze krajowej nr 18 Olszyna - Wrocław doszło do wypadku. Zginęły dwie osoby, a trzy zostały ranne.
W województw lubelskim i podlaskim drogi są przejezdne, ale śliskie. Gołoledź występuje m.in. w okolicach Chełma, Annopola i Parczewa. Ślisko jest także w okolicach Puław i Białej Podlaskiej. Na terenie Zamojszczyzny pada śnieg.
- Tam na drogach, ze śniegu nawiewanego z pól, mogą się tworzyć lokalnie zaspy - powiedział dyżurny z Zarządu Dróg Wojewódzkich w Lublinie.
Obfite opady śniegu oraz silny wiatr, który nawiewa śnieg na drogi powoduje, że podróżowanie na Warmii i Mazurach jest dzisiaj szczególnie niebezpieczne.
Nie lepsze warunki panują w górach. W górnych partiach Bieszczad obowiązuje pierwszy stopień zagrożenia lawinowego. Najgorzej jest w masywie Tarnicy, Małej i Wielkiej Rawki oraz Szerokiego Wierchu. Termometry na Połoninie Wetlińskiej wskazują 6 stopni Celsjusza poniżej zera.
Bardzo trudne warunki jazdy panują na drogach Czech, Słowacji, Węgier i Austrii. Pada marznący deszcz i śnieg - jezdnie przypominają szklanki, wydarzyło się wiele wypadków.
W Czechach trasy międzynarodowe są przejezdne, ale drogi pokryła warstwa lodu. W karambolu kilku samochodów osobowych, który wydarzył się na 162 kilometrze autostrady z Brna do Pragi w pobliżu miejscowości Velka Bitesz zginął jeden człowiek.
Opady marznącego deszczu dotarły do zachodniej, środkowej i południowej Słowacji. Gołoledź utrzymuje się na międzynarodowym odcinku autostrady z Bratysławy do Trnawy. W słowackiej stolicy wydarzyło się aż 18 wypadków drogowych. Na Orawie pada gęsty śnieg. Słowaccy kierowcy, którzy szczęśliwie wrócili do domu z długiego weekendu twierdzą, że drogi były przejezdne tylko dlatego, że samochody lądowały w rowach.
Szklanka na drogach jest również w północnej Austrii oraz w zachodnich, północnych i środkowych Węgrzech.