Reklama
Rozwiń
Reklama

Zapaść rynku samochodowego

W większości państw spada sprzedaż. W Polsce rynek nowych aut jeszcze rośnie, ale już poniżej 10 proc.

Aktualizacja: 04.09.2008 05:42 Publikacja: 04.09.2008 05:41

Zapaść rynku samochodowego

Foto: Rzeczpospolita

Do 1,21 mln sztuk zmalała w sierpniu sprzedaż aut w USA – szacuje J.D. Power. Licząc 12 miesięcy wstecz, na największym rynku motoryzacyjnym świata znaleźli się chętni na 13,4 mln samochodów. To spadek o 17,3 proc., wobec 16,2 mln pojazdów rok wcześniej.

W Japonii rynek zmniejszył się w sierpniu o 14,9 proc., do 193,9 tys. aut. Po raz pierwszy od dziesięciu lat sprzedano tam mniej niż 200 tys. pojazdów. Już miniony rok był najgorszy dla japońskiej motoryzacji od 1973 r., ten może nie być lepszy.

Spadek w Niemczech przekroczył w sierpniu 10 proc. – Głównie z powodu urlopów i mniejszej liczby dni roboczych – wyjaśnia federacja VDA. We Francji popyt zmalał o ponad 7 proc. Włoski rynek stopniał o ponad jedną czwartą, po spadku o 10,9 proc. w lipcu i 19 proc. w czerwcu. Przyczyny ciągle te same: wolniejsze tempo gospodarki, drogie paliwo, trudniej dostępne kredyty. Nawet rodzimy Fiat zmniejszył sprzedaż o 23 proc.

Sierpień w Hiszpanii był najgorszym miesiącem od 15 lat. Sprzedaż załamała się o ponad 4o proc. Był to czwarty kolejny miesiąc spadku powyżej 20 proc. Organizacja producentów ANFAC tłumaczy, że jest to wynik splotu rosnącej inflacji i bezrobocia, droższych kredytów, malejącego zaufania konsumentów i ich lęku przed kupowaniem dóbr trwałego użytku.

W Polsce sytuacja jest nieco lepsza, choć kolejne miesiące, licząc rok do roku, przynoszą coraz mniejszy wzrost rynku. – To jeszcze nie tragedia, ale jest źle – przyznaje Wojciech Drzewiecki, prezes instytutu Samar. – Po ośmiu miesiącach roku wzrost jest mniejszy niż 10 proc.

Reklama
Reklama

W połowie roku, patrząc na pierwsze rejestracje nowych aut w Polsce, rynek rósł o 16,6 proc. Na początku 2008 r. analitycy prognozowali ponad 15-proc. wzrost. – O tym można już zapomnieć – mówi Drzewiecki. – Dobrze, jeśli sprzedaż w tym roku sięgnie 310 tys. pojazdów.

W 2007 r. rejestracje nowych aut w Polsce nieznacznie przekroczyły 274,3 tys. sztuk. Zatem wynik 310 tys. oznaczałby 13-proc. wzrost. – Wszystko zależeć będzie jednak od jesiennych wyprzedaży – zaznacza Drzewiecki. – Firmy zamówiły sporo aut i mają coraz większe zapasy. Czas pokaże, czy będą jeszcze dodatkowo rozszerzać promocje, by znaleźć nabywców, czy też koncerny przeniosą zapasy do innych krajów.

– Spadki cen używanych aut, młodszych niż trzyletnie, sięgają ostatnio 5 – 10 proc. miesięcznie – mówi Eliza Kamińska, analityk EurotaxGlass’s Polska. Mimo to ostatnie miesiące przyniosły zastój na rynku wtórnym. – Podaż jest bardzo duża, ale nie dochodzi do wielu transakcji. Ruch na rynku latem był znikomy – dodaje Kamińska. Jednym z najważniejszych powodów jest umacniający się złoty, a wraz z nim rekordowy import używanych pojazdów. Zdaniem Kamińskiej jesień przyniesie ożywienie na rynku wtórnym, ale na skokowy wzrost nie ma co liczyć. – W najbliższych miesiącach można się natomiast spodziewać dalszych spadków cen używanych aut – prognozuje analityczka.

mz

Biznes
Czyste Powietrze martwe? Prefinansowanie, nadużycia i miliardy bez wypłat
Biznes
Pies lub kot tylko dla bogatych. Ile wydajemy na domowe zwierzęta?
Biznes
Afera w koncernie Kałasznikow. Rosyjskie automaty z chińskimi częściami
Biznes
Piece gasną w hutach Rosji. Tysiące hutników traci pracę
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama