Reklama
Rozwiń
Reklama

Budryk schodzi głębiej

Inwestycja za 430 milionów złotych. Tyle będzie kosztowało uruchomienie wydobycia węgla na głębokości 1290 m. Eksploatacja nowej ściany ma się zacząć w 2014 roku

Publikacja: 18.09.2008 02:16

Coraz więcej ścian głębszych niż kilometr

Coraz więcej ścian głębszych niż kilometr

Foto: Rzeczpospolita

Inwestycja w kopalni w Ornontowicach już ruszyła. – Dojście do poziomu 1290 m będzie kosztować 365 mln zł, jednak cała inwestycja, wraz z modernizacją zakładu przeróbczego, to koszt 428 mln zł. Pierwszy węgiel wyjedzie z nowego poziomu w 2014 roku – mówi Katarzyna Jabłońska-Bajer, rzeczniczka Jastrzębskiej Spółki Węglowej.

Zdaniem wielu ekspertów inwestycja JSW może pomóc odpowiedzieć na pytanie: Jak głęboko może jeszcze zejść górnictwo? W polskich kopalniach działa bowiem kilka ścian o głębokości ponad 1000 m, jednak żadna nie zbliżyła się jeszcze nawet do 1200 m.

– Schodząc tak głęboko, trzeba się liczyć z wyższą temperaturą, nawet ok. 50 stopni Celsjusza – mówi Andrzej Kleszcz, specjalista z Departamentu Górnictwa Wyższego Urzędu Górniczego.

Katarzyna Jabłońska-Bajer zapewnia, że ten problem został przez firmę uwzględniony.

27 maja w kopalni Budryk oddano do użytku centralną klimatyzację. Inwestycja realizowana przez trzy lata i warta 22,4 mln zł ma ułatwić eksploatację węgla na poziomie 1050 m i na przygotowywanym poziomie 1290 m. Pozwoli utrzymać temperaturę w wyrobiskach poniżej 28 stopni Celsjusza, co poprawi warunki pracy górników.

Reklama
Reklama

Wysoka temperatura nie jest jedynym zagrożeniem. – Na takiej głębokości jest na pewno więcej metanu, większe zagrożenie tąpnięciami, poza tym jest tam wyższe ciśnienie – wylicza Kleszcz. – Na pewno Jastrzębska Spółka Węglowa będzie musiała zdecydować się na zastosowanie mocniejszych obudów. To nowe wyzwanie, bo tak naprawdę dopiero gdy zejdą na głębokość 1290 m, dowiedzą się, na jakie problemy natrafią.

Rozpoznanie terenu odbywało się do tej pory przez specjalne odwierty. – Gdy będą gotowe wyrobiska, będzie wiadomo, jak sytuacja wygląda naprawdę – tłumaczy ekspert WUG.

Dlaczego spółka z Jastrzębia decyduje się na tę dosyć ryzykowną inwestycję? Z ekspertyz geologicznych wynika, że w przygotowywanym złożu zalega 240 mln ton zasobów przemysłowych węgla koksowego najlepszej jakości. A JSW jest największym w Europie producentem tego właśnie surowca – podstawowego paliwa dla przemysłu stalowego.

Już dziś spółka ma ogromne problemy ze spadającym wydobyciem. Kontrahenci – w tym główny klient ArcelorMittal, właściciel koksowni Zdzieszowice – skarżą się, że muszą zwiększać import paliwa.

Bez inwestycji w Budryku JSW mogłaby stracić kontrakty. Zwłaszcza że opóźniają się przygotowania nowych pól wydobywczych – Bzie Dębina i Pawłowice (mieszkańcy okolicznych gmin protestują przeciwko rozbudowie kopalń). Nowy poziom przedłuży żywotność Budryka o ok. 70 lat.

Jednak nie tylko JSW w swej strategii do 2015 r. ma zaplanowane znaczne inwestycje. Zejście do poziomu 1160 m planuje również największa firma górnicza w Polsce – Kompania Węglowa – w swojej kopalni Szczygłowice.

Biznes
Piece gasną w hutach Rosji. Tysiące hutników traci pracę
Biznes
Projektantka Hello Kitty ustępuje ze stanowiska po 46 latach
Biznes
Szef Asseco zaskakuje. Rezygnuje z kilkuset milionów
Patronat Rzeczpospolitej
Wielka Gala Liderów Biznesu odbędzie się 20 lutego. BCC nagrodzi najlepsze polskie firmy i przyzna nagrody specjalne
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama