Nie ubywa graczy kasyn i Totalizatora Sportowego, przybywa klientów sex-shopów i agencji towarzyskich. Serwisy pożyczek w sieci mnożą zyski. Mimo obaw o szczodrość Polaków rekord pobiła Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy – zebrała 32,7 mln zł, ponad 0,5 mln zł więcej niż rok temu.
Fatalna sytuacja na giełdzie od jesieni 2008 r. spowodowała, że klienci wycofywali pieniądze z funduszy inwestycyjnych i wkładali na lokaty – ale by ich przyciągnąć, banki musiały kusić wyższym oprocentowaniem. Efekt? Rekordowe 100 mld zł w depozytach, z czego 70 proc. przypadało na gospodarstwa domowe. Ale niektórzy stracili zaufanie także do banków, a i one przestały pożyczać pieniądze tak chętnie jak wcześniej. Skorzystał na tym np. portal Kokos.pl – pierwszy i największy w Polsce, którego użytkownicy wzajemnie pożyczają sobie pieniądze.
– Od września 2,5-krotnie zwiększyła się liczba naszych użytkowników, jest ich ponad 33 tys. – mówi Dorota Janik, rzeczniczka portalu. – Do 4,84 mln zł wzrosła kwota pożyczek, a deklarowana suma przez pożyczkodawców to kolejne 4 mln zł.
Zysk portalu od września wzrósł dwukrotnie – firma ma 0,5 proc. prowizji od każdego pożyczkobiorcy.
Niechętnie o zarabianiu na kryzysie mówi branża hazardowa, ale z jej danych wynika, że w 2008 r. Polacy przeznaczyli na tę formę rozrywki ok. 17 mld zł, a w 2009 r. może być to o 2 mld zł więcej. – Tendencja wzrostu utrzymuje się od kilku lat, pierwsze dni tego roku nie odbiegają od normy – mówi Piotr Gawron, rzecznik Totalizatora Sportowego. – Plan na 2009 r. mamy ambitny i nie będzie korekty mimo kryzysu – dodaje. Szacuje się, że TS miał w 2008 r. 3,3 mld zł przychodów – o 0,3 mld zł więcej, niż zakładano.