Reklama
Rozwiń
Reklama

Ropa i metale mocno drożeją

Ceny podbijają sygnały końca kryzysu. Mimo to surowce są na tyle tanie, by nie zagrażać powrotowi ożywienia

Publikacja: 25.08.2009 05:32

Ceny surowców każdego dnia ustanawiają nowe tegoroczne szczyty. Spada natomiast kurs złota. To też o

Ceny surowców każdego dnia ustanawiają nowe tegoroczne szczyty. Spada natomiast kurs złota. To też oznaka ożywienia, bo kruszec uważany jest za dobrą inwestycję na złe czasy.

Foto: Rzeczpospolita

Cena miedzi wzrosła wczoraj trzeci raz z rzędu, nikiel podrożał o ponad 3 proc., a notowania ołowiu osiągnęły poziom z września ubiegłego roku. Ropa naftowa w Nowym Jorku była wczoraj najdroższa od dziesięciu miesięcy i kosztowała 74,81 dol. za baryłkę.

Miedź drożeje niemal nieprzerwanie od początku roku. W porównaniu z dołkiem z 24 grudnia 2008 r. jej obecna cena jest ponad dwa razy wyższa. To wynik silnego popytu chińskiej gospodarki na ten metal. Chiny jako jedyna z dużych gospodarek nie wpadły w recesję, a tempo wzrostu tamtejszego PKB z

I kw. na poziomie 6,1 proc. było wprawdzie o wiele niższe od średniej z minionej dekady, ale i tak olbrzymie. W II kw. Chiny przyspieszyły wzrost PKB do

[wyimek]400 tys. ton miedzi kupiły w I półroczu Chiny, aby uzupełnić rezerwy surowca[/wyimek]

7,9 proc. w stosunku rocznym, a informacje z bieżącego kwartału też nie zapowiadają zwolnienia.

Reklama
Reklama

Do wciąż szybkiego wzrostu chińskie władze dołożyły jeszcze jeden czynnik windujący światowe ceny metali przemysłowych. Korzystając z tego, że pod koniec minionego roku metale były najtańsze od wielu lat, chiński urząd rezerw strategicznych energicznie przystąpił do uzupełniania zapasów. – Chiński popyt z nawiązką wyrównywał słabsze zapotrzebowanie we wszystkich 30 krajach członkowskich OECD – ocenia Max Layton z australijskiego banku inwestycyjnego Macquarie, jednego z głównych graczy na rynku surowcowym.

Chiński popyt decydował o cenach miedzi w pierwszych miesiącach tego roku. Od czerwca jednak ruszył przemysł w największych europejskich gospodarkach, Japonii i USA, co potwierdziły już raporty o PKB w II kw. Rządowe programy stymulujące zakupy samochodów przywróciły wysokie obroty branży motoryzacyjnej. Widać oznaki ożywienia nawet w amerykańskim budownictwie, które w okresie dobrej koniunktury pochłania około 40 proc. miedzi zużywanej w USA.

Wiele wskazuje na to, że obecne zwyżki na rynkach surowcowych mają dość trwały charakter. Fundusze hedgingowe i inni duzi spekulanci na nowojorskim rynku miedzi w minionym tygodniu o 88 proc. zredukowali krótkie pozycje zakładające spadek cen. – Najnowsze dane gospodarcze usprawiedliwiają poprawę nastrojów, ale to jeszcze nie euforia. Rządy i banki centralne muszą nadal stymulować gospodarkę, bo bez tego wsparcia jeszcze nie będzie w stanie wyjść z recesji – uważa Marco Annunziata, główny ekonomista w londyńskim biurze UniCredit.

Na razie nie ma jeszcze zagrożenia, że obecne ceny surowców okażą się zbyt wysokie dla przemysłu. Są one nadal znacząco niższe w porównaniu z zeszłorocznymi rekordami, a poza tym sytuacja finansowa wielu spółek produkcyjnych jest całkiem dobra – na wyjściu z recesji, bo żeby ją przetrwać, wstrzymały inwestycje, ograniczyły produkcję i zatrudnienie. Jeśli będzie rósł popyt na ich wyroby, to za surowce mają czym na razie płacić.

Biznes
"Tego przemysłu będzie w Europie coraz mniej". Ważnej branży grozi zapaść
Biznes
Europa stawia na niezależność, Polacy znikają z sieci, podatki dochodowe w UE
Biznes
Od edukacji do transformacji – forum NFOŚiGW
Biznes
Czyste Powietrze martwe? Prefinansowanie, nadużycia i miliardy bez wypłat
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama