Reklama

Misja afgańska bez nowego sprzętu

MON nie kupi już ani nowych pistoletów, ani mocniejszych silników do śmigłowców dla naszych żołnierzy walczących w Afganistanie - dowiedziała się "Rz"

Publikacja: 02.07.2011 15:00

Misja afgańska bez nowego sprzętu

Foto: ROL

W tym roku Ministerstwo Obrony Narodowej planowało kupić nowe pistolety i silniki do śmigłowców bojowych Mi-24. Miały trafić do żołnierzy na misji afgańskiej. Resort skreślił jednak te zakupy z tegorocznych planów. Informacje "Rz" potwierdził rzecznik MON Janusz Sejmej. Dodał, że resort planował na te zakupy wydać około 100 mln zł. Pieniądze zostaną przeznaczone na inne uzbrojenie wojskowe. Jednak nie trafi ono już na zbliżającą się do zakończenia afgańską misję, lecz zostanie w kraju.

W Afganistanie żołnierze nadal będą więc używać pistoletów WIST. - Zacinają się i czasem wypadają z nich magazynki - opowiada podoficer, który był na misjach w Iraku i Afganistanie. Jak mówi, zdarza się, że żołnierze  przytwierdzają magazynki do tych pistoletów taśmą klejącą, by nie wypadały.

- Dlatego, dobrze by się stało, gdybyśmy dostali lepsze pistolety - mówi żołnierz. Jednocześnie przyznaje, że na misji stosunkowo rzadko są one używane. Znacznie częściej żołnierze korzystają z karabinków Beryl i Mini-Beryl.

- Zamiast kupować pistolety wyłącznie na potrzeby PKW Afganistan, MON zamierza pozyskać nowy pistolet kompleksowo w ramach programu dla całych Sił Zbrojnych - zapowiada rzecznik MON.

Żołnierze na misji muszą też zapomnieć o modernizacji śmigłowców Mi-24. W górzystym Afganistanie operują one na dużych wysokościach i ich silniki okazały się za słabe, czego efektem są częste awarie. Jednak w dwóch fabrykach wytwarzających odpowiednie silniki na razie są one niedostępne.

Reklama
Reklama

- Zarówno w Rosji, jak i na Ukrainie trwają prace certyfikujące takiej modyfikacji silników, które są mam potrzebne. Jeśli zakończą się powodzeniem,polskie Siły Zbrojne je kupią - podkreśla Sejmej i dodaje: - Z uwagi na długą perspektywę takiego rozwiązania, maszyny z nowymi silnikami mogłyby nie zostać dosłane do Afganistanu.

Grzegorz Hołdanowicz, redaktor naczelny miesięcznika branżowego "RAPORT-wto", przyznaje, że proces certyfikacji silników, potrzebnych do modernizacji Mi-24 a następnie dostaw i montażu na polskich śmigłowcach, trwałby około dwóch lat.

- Źle się stało, że nie podjęto starań o pozyskanie tego sprzętu wcześniej, ale skoro nawet w tej chwili nie są one gotowe do montażu na Mi-24W, to niewiele by to zmieniło. Uruchomienie zakupów obecnie oznaczałoby dostawy silniejszych śmigłowców za ok. 24 miesiące, podczas gdy za 30 miesięcy ma polskich wojsk nie być już w Afganistanie... - podkreśla Hołdanowicz.

Biznes
Rząd rusza z promocją zbrojeniówki, szczyt AI, Ford chce współpracy z Chinami
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Biznes
"Tego przemysłu będzie w Europie coraz mniej". Ważnej branży grozi zapaść
Biznes
Europa stawia na niezależność, Polacy znikają z sieci, podatki dochodowe w UE
Biznes
Od edukacji do transformacji – forum NFOŚiGW
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama