Reklama

Ryanair z rekordowym zyskiem

Kryzys w Europie nie odbił się negatywnie na wynikach taniego przewoźnika. Spółka odnotowała w pierwszym kwartale 2012 r. rekordowo wysoki zysk

Publikacja: 21.05.2012 13:32

Ryanair z rekordowym zyskiem

Foto: Bloomberg

W pierwszym kwartale 2012 r. Ryanair wypracował 503 mln euro zysku netto. Jest to skok o 25 proc. w zestawieniu z analogicznym okresem 2010 r. Przychody spółki wzrosły w tym samym czasie o 19 proc. i wyniosły 4,3 mld euro. Spółka poinformowała, że w analizowanym okresie przewiozła o 5 proc. więcej pasażerów, niż w roku ubiegłym. Równoległe o 16 proc. w górę skoczyły ceny za przewozy, co wystarczyło, by zrównoważyć 30 proc. wzrost cen paliwa. Dobre wyniki nie wpędziły władz linii w zbyt wielki optymizm. Ostrzegły one, że w bieżącym roku fiskalnym zyski mogą być niższe.

- Recesja, cięcia, strach o przyszłość wspólnej waluty oraz niższe ceny biletów oferowane na loty ze świeżo otwieranych baz na Węgrzech, w Polsce, Hiszpanii oraz prowincjonalnych lotniskach w Wielkiej Brytanii mogą sprawić, że trudno będzie nam utrzymać rekordowe wyniki -  informuje spółka w komunikacie.

Spółka prognozuje, że w bieżącym roku fiskalnym (kończy się w marcu 2013 r.), wypracuje od 400 do 440 mln euro zysku.

Optymizm nie opuszcza jednak prezesa Ryanaira. W swojej wypowiedzi dla BBC Michael O'Leary stwierdził, że jego spółka może skorzystać na „mrocznych" prognozach dla europejskich gospodarek.

- Ludzie nie przestaną jeździć na wakacje. Będą po prostu bardziej liczyć własne fundusze i w ten sposób przeniosą się do tańszych przewoźników – stwierdził. – U nas nie ma żadnych ukrytych opłat. Cena jest jasno przedstawiona. Pod tym względem jesteśmy najbardziej przyjazną linia lotniczą – dodał. Zapytany o opłaty pobierane przez Ryanaira za bagaż wyjaśnił, że zostały one wprowadzone, by zmienić przyzwyczajenia klientów. Tłumaczył, że latanie tylko z bagażem podręcznym jest zwyczajnie szybsze.

Reklama
Reklama

Ogromny zysk Ryanaira jest wyjątkiem wśród przewoźników. Zdecydowana większość europejskich linii lotniczych zamknęła ostatni rok finansowy pod kreską. Winą za ten stan obarczają wysokie ceny paliwa oraz politykę władz własnych krajów. Ich zdaniem politycy traktują branżę lotniczą jak dojną krowę, którą trzeba jak najszybciej wydoić. Jako przykład takich działań podali pomysł wprowadzenia nowych opłat od pasażerów w sytuacji, kiedy ich liczba spadła do dnia dzisiejszego o 6 proc. w porównaniu z 2007 r.

Biznes
Analitycy: Orange Polska to znowu dojna krowa. Dywidenda mniejsza niż możliwości
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Biznes
Szef Sierpnia 80 o przyszłości JSW: „Tym sposobem spółki nie uratujemy”
Biznes
Ekspert: Grupy ransomware działają jak firmy, za przyzwoleniem Rosji czy Białorusi
Biznes
Firmy wracają do rekrutacji, rozmowy w Genewie, niemiecka gospodarka bez paliwa
Materiał Promocyjny
Ikona miejskiego stylu życia w centrum Gdańska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama