– Po okresie ok. dwuletniej stagnacji rynek rowerowy w Polsce wyraźnie się ożywił, obserwujemy wzrost ilości i wartości sprzedanych rowerów, zdecydowane zmniejszenie zapasów producentów z poprzednich kolekcji oraz podwyższenie średniej ceny sprzedaży roweru – mówi Dariusz Budny, dyrektor sprzedaży i marketingu firmy Kross, największego krajowego producenta rowerów.
– Ożywieniu sprzyja obecnie stosunkowo długi sezon, poprawiająca się infrastruktura oraz moda na zdrowy i aktywny styl życia – tłumaczy Budny.
W zeszłym roku Kross, który ma około 20 proc. udziałów w polskim rynku, odnotował 3--proc. wzrost sprzedaży. Pierwsze półrocze wskazuje, że ten rok może być także udany.
– Spodziewamy się przynajmniej kilkuprocentowego wzrostu rynku w kolejnych latach – prognozuje Budny.
Z większą ostrożnością patrzy w przyszłość Giant, trzeci gracz na krajowym rynku z 10-procentowym udziałem. Polski oddział tajwańskiego producenta na razie nie dostrzega wyraźnego wzrostu, ale przewiduje, że wkrótce trend się poprawi. – Ludzie, zwłaszcza młodzi, widząc rosnące ceny paliw czy opłat parkingowych stwierdzają, że to pożera dużą część ich dochodów i przesiadają się na rower – komentuje Zbigniew Rodziewicz, dyrektor generalny Giant Polska. – W I półroczu odnotowaliśmy znaczny wzrost sprzedaży w grupie rowerów szosowych. Wynika to z rosnącej ostatnio mody na uprawianie triatlonu – dodaje Rodziewicz.
Z kolei Kross od początku roku zauważył znaczny skok popularności (o 35 proc.) w segmencie rowerów miejskich, a spadek w sprzedaży wciąż najpopularniejszych rowerów górskich. Według producenta wynika to z rosnącej świadomości klientów. Ten typ roweru stał się gadżetem, który jak element ubioru wykorzystywany jest przez kobiety i mężczyzn głównie w dużych miastach.
Jak wynika z danych Kross, Polacy decydują się też na coraz droższe modele. Najczęściej kupujemy rower w przedziale 900 – 1099 zł. Dwa lata temu 68 proc. rowerów sprzedanych przez producenta kosztowało poniżej 899 zł. Rok temu odsetek tych najtańszych modeli wynosił już 51 proc. W pierwszej połowie roku wskaźnik ten wyniósł zaledwie 14 proc.