- Podpisaliśmy porozumienie o anulowaniu umowy, więc Słowenia nie będzie już kupować pojazdów od Patrii – oświadczył w Lublanki dzi9nnikarzom minister obrony Ales Hojs.
Na podstawie umowy z 2006 r. Słowenia miała kupi do końca 2013 r. 135 transporterów opancerzonych. Dotąd dostarczono tylko 30 sztuk, za które Lublana zapłaciła 74,5 mln euro.
Słowenia usiłowała od kilku lat anulować zamówienie, zwłaszcza po wszczęciu 2008 r. międzynarodowego śledztwa o możliwości korupcji.
Wobec fińskiej firmy trwa śledztwo o dawanie łapówek przedstawicielom władz Słowenii i Chorwacji dla zapewnienia sobie kontraktów. Fińska policja ma nadzieję zakończyć śledztwo tej jesieni – poinformował główny inspektor z krajowego biura śledczego, Kaj Bjorkqvist.
Szef działu usług dla wojsk lądowych w Partii, Seppo Seppala powiedział, że wypowiedzenie umowy było normalna praktyką w biznesie i ni ma związku z prowadzonym śledztwem.
Premier Słowenii, Janez Jansa, który zajmował to samo stanowisko w 2006 r., gdy podpisywano kontrakt z Finami, ma obecnie proces w Lublanie, wraz z 4 innymi oskarżonymi o łapownictwo w ramach umowy z Patrią. Wielokrotnie zaprzeczał wszelkim zarzutom.
Wiadomość o wypowiedzeniu kontraktu zbiegła się ze spekulacjami na rynku, ze Słowenia może być szóstym krajem strefy euro, który będzie potrzebować pomocy ratunkowej z powodu problemów w jego systemie bankowym i napiętego budżetu.
Do rządu Finlandii należy ok.73 proc. udziałów w Patrii, a do EADS ok.27 proc.
Transportery w Polsce
Polska produkuje od 2004 r. kołowe transportery opancerzone KTO Rosomak na licencji fińskiej Patrii. Zawarta umowa zakłada produkcję w Polsce 600 z zamówionych 690 sztuk. MON musiał zapłacić w latach 2003-13 prawie 5 mld złotych, ale będzie to więcej z powodu późniejszych modyfikacji (wzmocnienie pancerza, nowe wieże, dostosowanie do misji ekspedycyjnych)
Kontrakt wywołał także krytyczne opinie. Tygodniki „Nie" i „Wprost" pisały o machinacjach, gratyfikacjach, podejrzeniach o popełnienie przestępstwa przy zakupie.