Fundusze private equity/venture capital (PE/VC) zainwestowały do tej pory 7 mld euro w 1200 polskich spółek – podaje Polskie Stowarzyszenie Inwestorów Kapitałowych. Już niedługo te statystyki mogą się znacząco zwiększyć, bo fundusze wybierają się na duże zakupy. A pieniędzy im nie brakuje. Podmioty działające w regionie mają aktywne fundusze o łącznej wartości ponad 20 mld zł – wynika z szacunków „Rzeczpospolitej". Do tego dochodzi jeszcze globalny Advent, który w 2016 r. zebrał 12 mld euro, ale nie wiadomo, ile z tego skapnie na nasz rynek.

Fundusze o zakupach

Aktywny w Polsce jest m.in. Abris. Jak się dowiedzieliśmy, w ramach kolejnego funduszu właśnie zebrał 500 mln euro.

– To nasz najlepszy dotychczasowy wynik. Poprzednie dwa fundusze zebrały odpowiednio 320 mln euro i 450 mln euro – potwierdza partner Abrisu Paweł Gieryński. Fundusz zamierza przejmować pakiety kontrolne w firmach z regionu. Które branże ma na celowniku? – Wskazałbym na produkcję żywności, logistykę, handel internetowy, przetwarzanie odpadów, produkcję przemysłową czy usługi finansowe. Ale są to raczej przykłady niż pełna lista – zaznacza Gieryński.

Również grupa Waterland niedawno poinformowała o utworzeniu nowego funduszu o wartości 2 mld euro, podkreślając, że miała wysoką nadsubskrypcję. Potwierdza, że na polskim rynku fuzji i przejęć jest gorąco. – Wydaje się, że liczba projektów rośnie, niestety rosną też wyceny, bo koniunktura poprawia wyniki firm, a niezainwestowanych pieniędzy na rynku jest dość dużo – podkreśla Maciej Szymański, szef polskiego biura Waterlandu.

Wtóruje mu Łukasz Waszak, menedżer inwestycyjny Penty. – Widać, że 2017 będzie prawdopodobnie kolejnym wzrostowym i mocnym rokiem pod względem tzw. fundraisingu funduszy – mówi. W 2016 r. Penta wydała 240 mln euro na same akwizycje i nie zamierza zwalniać tempa. – Widzimy szanse na podobne lub większe inwestycje w tym oraz kolejnych latach – potwierdza Waszak.

Na laurach nie zamierza spocząć Enterprise Investors (EI), który w tym roku z dużym sukcesem wyszedł z inwestycji w supermarkety Dino. Od lat wskazuje na potencjał inwestycyjny sektorów opartych na popycie konsumenckim.

– Dziś wskaźniki makroekonomiczne wyraźnie potwierdzają słuszność naszych założeń. Polska gospodarka rośnie dzięki wzrostowi wydatków konsumenckich, a my konsekwentnie inwestujemy w branże powiązane z tym wzrostem – mówi prezes EI Jacek Siwicki. Dodaje, że potwierdzeniem tego jest ostatnia akwizycja funduszu, czyli wykup menedżerski winiarskiej firmy Jantoń. – Drugi kierunek inwestowania to firmy dynamicznie rozwijające się na rynkach zagranicznych, a więc eksporterzy wyrobów i usług – dodaje Siwicki.

Autopromocja
RADAR.RP.PL

Przemysł obronny, kontrakty, przetargi, analizy, komentarze

CZYTAJ WIĘCEJ

Również Mid Europa zerka na takie sektory jak sprzedaż detaliczna i dobra konsumpcyjne. Ciekawych celów szuka też w usługach medycznych, transporcie i telekomunikacji. – Fundusze PE w Polsce mogą liczyć na kapitał od inwestorów ze względu na coraz większe zainteresowanie silnie rozwijającym się regionem Europy Środkowej i Południowo-Wschodniej – mówi Zbigniew Rekusz, prezes spółki Mid Europa Partners.

Rynek pod lupą

W II kwartale 2017 r. wzrosła aktywność funduszy PE po stronie sprzedających. Ich wyjścia z inwestycji odpowiadały za ok. 16 proc. wszystkich przeprowadzonych transakcji. – Jednocześnie, z udziałem na poziomie 14 proc., fundusze stanowiły jedną z najbardziej aktywnych grup kupujących w transakcjach M&A – podkreśla Jan Kospin, dyrektor w Navigator Capital Group.

Po stronie sprzedających głównym czynnikiem napędzającym rynek jest zmiana pokoleniowa w przedsiębiorstwach i konieczność sprzedaży biznesu rodzinnego. – Choć wysokość środków zgromadzonych przez fundusze jest niższa niż w poprzednich latach, to jednak przy spadających wycenach spółek nie powinno się to przełożyć na mniejszą liczbę zamykanych transakcji – podkreśla Marek Sawicki, partner zarządzający zespołem transakcji i prawa spółek w kancelarii prawnej CMS.

Inwestycje funduszy PE i VC w Europie Środkowo-Wschodniej w 2016 r. wyniosły 1,6 mld euro, najwięcej od 2009 r. Blisko połowa środków trafiła do Polski. Mówi się, że to kapitał PE jest siłą napędową rynku fuzji i przejęć. Co ciekawe, same fundusze są innego zdania. – Bez inwestorów strategicznych (branżowych – red.) jako końcowego odbiorcy, wyceniającego naszą pracę, fundusze PE nie mają racji bytu – podkreśla Gieryński z Abrisu.

Czytaj też w dzisiejszym „Parkiecie"