Rz: Czy organizacje pozarządowe powinny udzielać porad prawnych?

Grzegorz Wiaderek: Oczywiście. Polska, UE i prywatni darczyńcy wyłożyli ogromne pieniądze na wspieranie organizacji radzących obywatelom. One same też ciężko pracowały na dobrą markę. Byłoby marnotrawstwem nie wykorzystać tego potencjału. A usługi organizacji to nie tylko  porada, ale i wsparcie psychologiczne, rzeczowe.

Dlaczego korporacje prawnicze są przeciwne organizacjom?

Prawnicy podważają jakość naszych porad i brak odpowiedzialności dyscyplinarnej. Te same słowa i argumenty padały kilkanaście lat temu, gdy tworzono pierwsze kliniki prawa na uniwersytetach. Dziś wielu znanych prawników z nimi współpracuje. Jakość i kontrola są oczywiście ważne. Dlatego należy zbudować system, który będzie określał wysokie standardy, i skutecznie je kontrolować. Udało się go stworzyć w Holandii, to i w Polsce się uda. Ubezpieczyciele mogą też przygotować oferty ubezpieczenia OC. Poradnie studenckie już z niego korzystają. Najlepiej będzie, gdy potrzebujący będzie mógł wybrać. Wtedy życie zweryfikuje, czyje porady są cenione.

Czy sprzeciw adwokatury nie jest walką o miejsca pracy?

Trudno nie odnieść takiego wrażenia. Dbałość o miejsca pracy to jedna z powinności korporacji. Nie oznacza to jednak, że należy deprecjonować dorobek i kompetencje innych. Z przykrością odbieram wystąpienia, które próbują stworzyć niepotrzebny konflikt. To oczywiste, że prawnicy korporacyjni są osią systemu porad. W innych krajach porad udzielają jednak też organizacje i nikomu to nie przeszkadza. Na dobrej współpracy skorzystają wszyscy.