DBS stał się tym samym jednym z pierwszych dużych banków świata, który ujawnił szczegóły dotyczące tego, jak sztuczna inteligencja (AI) wpłynie na jego działalność. Singapurski bank nie owijał przy tym w bawełnę i wprost oświadczył, że nowoczesna technologia wkrótce zastąpi aż 4000 osób pracujących w jego oddziałach.

Największy bank Singapuru zapowiedział potężną falę zwolnień w związku ze sztuczną inteligencją

– Redukcja siły roboczej nastąpi w wyniku naturalnej fluktuacji, gdy tymczasowe i kontraktowe stanowiska będą wygasać w ciągu najbliższych kilku lat – skomentował rzecznik DBS w rozmowie z BBC.

Czytaj więcej

Polska ma już drugą sztuczną inteligencję. Będziemy potęgą?

DBS zatrudnia obecnie od 8000 do 9000 pracowników tymczasowych i kontraktowych – to właśnie oni są najbardziej zagrożeni redukcją. W sumie w jego oddziałach na całym świecie (między innymi w Australii, Chinach, Indiach, Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych) pracuje około 41 000 osób.

Największy bank Azji Południowo-Wschodniej nie podał dokładnie, jakie stanowiska obejmie fala zwolnień ani ile miejsc pracy zostanie zlikwidowanych w jego ojczyźnie. Póki co jednak stały personel DBS może spać spokojnie, ponieważ bank nie oczekuje, by etatowcy zostali dotknięci redukcjami.

AI daje i zabiera pracę. DBS ma utworzyć 1000 nowych stanowisk 

Są też dobre wiadomości – jak powiedział ustępujący dyrektor generalny DBS, Piyush Gupta, bank spodziewa się utworzyć około 1000 nowych stanowisk związanych ze sztuczną inteligencją. W ubiegłym roku Gupta zdradził, że bank pracuje nad sztuczną inteligencją już od ponad dekady.

– Obecnie wdrażamy ponad 800 modeli AI w 350 przypadkach użycia i oczekujemy, że mierzalny wpływ ekonomiczny tych modeli przekroczy 1 miliard SGD (745 milionów USD) w 2025 roku – wskazał Piyush Gupta, który odejdzie firmy z końcem marca. Jego miejsce zajmie obecna wiceprezeska DBS Tan Su Shan.