W październiku cały sektor bankowy w Polsce wykazał aż 1,8 mld zł odpisów, o ponad 140 proc. więcej niż rok temu i we wrześniu bieżącego roku. W ten spektakularny sposób zakończyła się obserwowana w poprzednich miesiącach seria spadku o kilka procent wartości odpisów wobec ubiegłego roku. W efekcie cały sektor bankowy w październiku miał tylko 11 mln zł zysku netto wobec 1,4 mld zł rok temu.

SK Bank pogrąża wynik

Skąd ten gwałtowny wzrost salda rezerw? – Wyniki sektora obniżyły koszty wypłaty gwarancji depozytów dla klientów SK Banku z Wołomina – mówi Łukasz Dajnowicz, rzecznik Komisji Nadzoru Finansowego.

Z danych nadzoru wynika, że sektor spółdzielczy zanotował w październiku aż 1,3 mld zł odpisów, kiedy w poprzednich miesiącach wartość ta wynosiła po kilkanaście–kilkadziesiąt mln zł.

Czy przypadek SK Banku jest odosobniony czy też banki spółdzielcze w Polsce zaczynają mieć kłopoty? – Model biznesowy SK Banku był nietypowy dla bankowości spółdzielczej. Do innych banków spółdzielczych Komisja Nadzoru Finansowego nie ma takich zastrzeżeń jak do poprzednich władz SK Banku – przekonuje Łukasz Dajnowicz.

W listopadzie KNF złożyła wniosek o upadłość SK Banku, mającego ok. 2 mld zł depozytów, po tym jak w sierpniu wprowadziła do banku zarząd komisaryczny. W marcu urząd złożył do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa polegającego na przedstawianiu nierzetelnych danych w sprawozdaniach finansowych.

Po dziesięciu miesiącach sektor spółdzielczy ma łącznie prawie 1 mld zł straty netto, co jest głównie „zasługą" SK Banku. Dla porównania po wrześniu sektor miał 440 mln zł zysku netto. Łukasz Dajnowicz zaznacza, że pozostałe banki spółdzielcze są w niezłej kondycji. – W ocenie KNF czynnikiem wspierającym w najbliższej przyszłości bezpieczeństwo i stabilność banków spółdzielczych jest powstanie przy zrzeszeniach, na podstawie ustawy z 25 czerwca 2015 r., systemów ochrony instytucjonalnej (IPS). W szczególności pozwoli to na zwiększenie efektywności wewnątrzzrzeszeniowych systemów kontroli wewnętrznej oraz systemów jednolitego zarządzania ryzykiem kredytowym przez wszystkich członków zrzeszenia – dodaje.

Koniec bessy?

Notowany na GPW indeks WIG-Banki stracił od początku roku 25 proc., ale poniedziałkowa sesja była dla banków udana, większość z nich zyskiwała po kilka procent. Zdaniem analityków po ostatnich spadkach kursy banków uwzględniają już nowe obciążenia: podatek bankowy, składki na Fundusz Wsparcia Kredytobiorców i ratowanie depozytów SK Banku.

W swoim najnowszym raporcie Trigon DM wydał siedem rekomendacji „kupuj" (PKO BP, Millennium, ING BSK, Handlowy, Getin Noble, BZ WBK i Alior) oraz dwie „trzymaj" (Pekao i mBank). Najbardziej preferowane przez Trigona są Alior, PKO BP i ING. Analitycy DM BZ WBK zalecają kupno wszystkich dużych banków z wyjątkiem Getinu i Handlowego („sprzedaj").

Opinia

Michał Sobolewski, analityk DM BOŚ

Wskaźniki wycen dla banków na GPW są najniższe od paru lat i niższe niż historyczne średnie. Ale nie powinniśmy patrzeć na ich historyczne wyceny, bo rentowności przez nie osiągane w przeszłości prawdopodobnie będą w najbliższych latach już nie do powtórzenia. Gdyby spadek wycen był efektem spowolnienia gospodarczego w ramach cyklu koniunkturalnego, bez istotnych zmian strukturalnych, można by brać historyczne wskaźniki za punkt odniesienia. Jednak spadek rentowności banków może być trwały, bo związany z nowymi obciążeniami regulacyjnymi i podatkowymi sektora.