Tym samym Malpass zakończyłby karierę w Banku Światowym po ponad czterech latach piastowania stanowiska prezesa, czyli rok przed końcem kadencji.
- To był ogromny zaszczyt i przywilej służyć jako prezes najważniejszej na świecie instytucji rozwojowej obok tak wielu utalentowanych i wyjątkowych ludzi – powiedział Malpass.
- Ostatnie cztery lata były jednymi z najbardziej znaczących w mojej karierze. Po wielu przemyśleniach, zdecydowałem się podjąć nowe wyzwania. Chcę podziękować naszym pracownikom i zarządowi za przywilej codziennej pracy z nimi w celu wzmocnienia skuteczności naszych działań w najtrudniejszych czasach -dodał.
Malpass podkreślił, że to dobry moment do zmiany przywództwa w Banku Światowym. Malpass został powołany na to stanowisko przez byłego prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa.
Czytaj więcej
Prezes Banku Światowego David Malpass stwierdził, że nie wie, czy emisje gazów cieplarnianych wpływają na ocieplanie się planety.
Akcjonariusze Banku Światowego naciskali na bank w ciągu ostatniego roku, aby zintensyfikował wysiłki na rzecz sprostania globalnym wyzwaniom, w tym zmianom klimatycznym, obok tradycyjnego mandatu walki z ubóstwem na świecie. Presja ta nasiliła się po tym, jak Malpass odmówił powiedzenia, czy wierzy w zmiany klimatyczne spowodowane przez człowieka na wrześniowej konferencji, pomimo wielokrotnych pytań.
W zeszłym tygodniu sekretarz skarbu USA Janet Yellen wezwała kierownictwo banku do „szybkiego” wprowadzenia reform, aby uwolnić więcej pieniędzy na przeciwdziałanie zmianom klimatycznym.