UBS, Deutsche Bank, Banco Santander, BNY Mellon oraz brytyjski dom maklerski ICAP wspólnie pracują przy projekcie stworzenia własnej wirtualnej waluty. Nowa waluta, nazywana Utility Settlement Coin (USC), ma umożliwić szybszy clearing i rozliczanie transakcji. Będzie ona tzw. kryptowalutą, czyli nie będzie występowała w formie fizycznej tylko jako komputerowy szyfr. Zostanie ona oparta na podobnej technologii jak bitcoin – najpopularniejsza kryptowaluta świata.

Projekt ma zostać komercyjnie uruchomiony w 2018 r. i początkowo mają z niego korzystać klienci instytucjonalni banków. Instytucje finansowe stojące za USC chcą zainteresować tą kryptowalutą również banki centralne.

– Obecnie handel pomiędzy bankami a instytucjami jest trudny, czasochłonny i kosztowny. Dlatego posiadamy tak duże zaplecze administracyjne. W projekcie USC chodzi o to, by proces ten stał się bardziej efektywny – twierdzi Julio Faura, szef działu badań oraz innowacji w Banco Santander.

9,2 mld dol. wynosi kapitalizacja rynku bitcoin, czyli najpopularniejszej wirtualnej waluty

Z raportu firmy Oliver Wyman wynika, że clearing oraz rozliczanie transakcji kosztuje światowy sektor finansowy od 65 mld do 80 mld dol. rocznie. Waluta USC ma zmniejszyć te koszty. Dzięki niej instytucje finansowe będą mogły kupować akcje czy obligacje bez konieczności czekania, aż zostanie wykonany transfer pieniędzy. Będą się rozliczały w  wirtualnej walucie, którą będzie można wymienić później na dolary czy euro.

Sukces tego projektu będzie zależał głównie od tego, jak bardzo da się rozpowszechnić USC. – Technologia USC będzie potrzebowała trzech do pięciu lat, żeby zaadaptować ją do odpowiedniej skali, i dodatkowych kilku lat, by stała się powszechnie wykorzystywana – uważa David Treat, szef działu rynków wirtualnych walut w firmie doradczej Accenture.

Nad własnymi kryptowalutami pracują też inne duże banki, choć początkowo (m.in. z powodu obaw o bezpieczeństwo transakcji) podchodziły bardzo sceptycznie do technologii blockchain. Citigroup pracuje nad walutą o nazwie citicoin. Goldman Sachs złożył patent na walutę rozliczeniową SETLcoin. JPMorgan Chase realizuje podobny projekt. Potencjał kryjący się w wirtualnych walutach badają również banki centralne, np. Bank Anglii.