Nabywcą jest Castleton Commodities International LLC (CCI) - firma zajmująca się międzynarodowym handlem surowcami.
- Zakup międzynarodowego biznesu handlu ropą odpowiada naszej strategii rozwoju i celowi, którym jest stworzenie międzynarodowego sprzedawcy surowców na wysokim poziomie - stwierdził William S. Reed II szef CCI.
Strony nie podały, za ile kupiła należącą do Morgan Stanley firmę handlu ropą, ale wg. analityków przepytanych przez agencję Reuters, cena wyniosła ponad 1 mld dol.
Tym samym do skutku nie doszła negocjowana od 2013 r transakcja z rosyjskim Rosneft. Rosjanie bardzo chcieli kupić naftowy biznes amerykańskiego banku, by w ten sposób otrzymać gotowe okno na zachodni rynek handlu paliwami. Oddział Morgan Stanley był właścicielem firmy - operatora rurociągów TransMontaigne. Ma ona szereg magazynów ropy i elektrowni na terenie USA.
Rosneft nie był jedynym chętnym na amerykański aktyw. Głównym konkurentem Rosjan były: Qatar Investment Authority oraz inwestorzy z Chin.
Jednak amerykański bank wybrał Rosneft. Wszystko było na dobrej drodze. 20 grudnia 2013 strony podpisały umowę kupna-sprzedaży. Do sfinalizowania transakcji strony miały czas do grudnia 2014 r.; pozostało uzyskać tylko zgodę amerykańskich władz.
Wszystko się zawaliło po agresji rosyjskiej na Krym. Prezes Rosneft Igor Sieczin jak i sam koncern zostały objęte sankcjami. Nie wiadomo też było skąd Rosjanie wzięliby środki na realizację transakcji. Morgan Stanley nie może tej transakcji skredytować. A rosyjski koncern jest potężnie zadłużony. Do tego od lipca 2014 do końca 2015 musi zwrócić zagranicznym kredytodawcom 26,2 mld dol.
W grudniu 2014 r amerykańskie władze zabroniły bankowi Morgan Stanley sprzedaży swoich naftowych aktywów rosyjskiemu koncernowi.