fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Piłka nożna

Alex kontra Jose

Gracze Borussi Dortmund
AFP
Polska Borussia zagra z Szachtarem w 1/8 finału, ale i tak najgłośniej będzie o meczach Real – Manchester i Barcelona – Milan.
– Staną naprzeciw siebie największe sensacje tego sezonu w pucharach – mówi o meczach Borussii z Szachtarem Donieck trener Juergen Klopp. Drużyna, która wygrała grupę z Realem i Manchesterem City, zmierzy się z rywalem, który wyeliminował obrońców tytułu z Chelsea.
Szachtar dopiero drugi raz awansował do fazy pucharowej, i dopiero teraz został w Europie doceniony na równi z potęgami. Grał pięknie, a grupy nie wygrał głównie dlatego, że w ostatnim meczu był pewny awansu i brazylijski zaciąg – siła Szachtara – myślał już o urlopach w ojczyźnie, a Juventus walczył do końca.
Borussia dostała nagrodę za to, że zdobyła pierwsze miejsce w grupie, ale co powiedzieć o parze Manchester United – Real. Ona pokazuje, że rozstawienie jest przereklamowane, bo los wie swoje. Manchester nawet się nie zmęczył po drodze do wygrania grupy, a musi się zmierzyć z Realem w meczu gęstym od wspomnień i podtekstów.
Cristiano Ronaldo wraca tam, gdzie stał się gwiazdą, ale i tak przyćmi go Jose Mourinho. To właśnie eliminując Manchester z LM, jeszcze z Porto, Mourinho pierwszy raz pokazał się jako trener gotowy do największych wyzwań. A potem w Premiership z Chelsea rzucał wyzwanie Aleksowi Fergusonowi i w walce o punkty, i na słowa. Z powodzeniem, i bez urazy. Przeciwnie, do dziś bardzo się szanują.
– Szykuje się kolejne spotkanie z Jose. Muszę zamówić jakieś dobre wino – mówił Ferguson po losowaniu, choć jeśli kibiców pamięć nie myli, to raczej Portugalczyk powinien się postarać. Trener Manchesteru wspominał kiedyś, że gdy się spotkali w lidze pierwszy raz, Mourinho był bardzo miły, wręcz czołobitny, ale przyniósł wino, które smakowało jak rozpuszczalnik. Ferguson, na szczęście dla Portugalczyka, potrafił się wznieść ponad to. Tak bardzo, że Mourinho był wiele razy wymieniany jako rozważany poważnie przez władze United – i samego sir Aleksa – kandydat do zastąpienia Fergusona, gdy ten zechce odejść na emeryturę. Ale wcale niewykluczone, że Portugalczyk wyląduje jednak latem po błękitnej stronie Manchesteru i będzie jeszcze goręcej.
Barcelona trafiła na Milan, z którym bardzo się męczyła ostatniej wiosny. Dziś to jest Milan osłabiony odejściem Zlatana Ibrahimovicia, Thiago Silvy i innych, mocno odmłodzony, ale wciąż zdolny do sprawienia sensacji. Zwłaszcza że w Barcelonie zima nie będzie spokojna, póki nie wyjaśni się sytuacja trenera Tito Vilanovy (po nawrocie nowotworu wczoraj przeszedł operację). Świetnie zapowiada się też para Arsenal – Bayern Monachium.
Miało też wczorajsze losowanie swoją teorię spiskową. W Internecie furorę robiło zdjęcie telebimu ze środowego losowania próbnego, które wyłoniło dokładnie te same pary – choć w innej kolejności – jak te wylosowane w czwartek. Przywykliśmy posądzać działaczy sportowych o wszystko co najgorsze, ale akurat ten spisek jest wbrew wszelkiej logice. Trudno uwierzyć, że UEFA mogłaby zaryzykować reputację rozgrywek przynoszących tak wielkie dochody aż tak prymitywnym szwindlem.
Pary 1/8 finału: Valencia – Paris Saint Germain, Celtic Glasgow – Juventus Turyn (pierwsze mecze 12 lutego, rewanże 6 marca), Szachtar Donieck – Borussia Dortmund, Real Madryt – Manchester United (13 lutego, 5 marca), FC Porto – Malaga, Arsenal Londyn - Bayern Monachium (19 lutego, 13 marca), Schalke - Galatasaray Stambuł, FC Barcelona - AC Milan (20 lutego, 12 marca).
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA