fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Podatki

PIT: ulga rehabilitacyjna dla niepełnosprawnych i ich opiekunów pod surowymi warunkami

Wydatki na przewodnika mogą odliczyć niewidomi oraz osoby z niepełnosprawnością narządu ruchu.
Fotorzepa, Rafał Guz Rafał Guz
Fiskus nie zgadza się na odliczenie od dochodu wydatków na zwyczajowe prezenty dla tych, którzy pomagają niepełnosprawnym
Niepełnosprawny lub osoba, która go utrzymuje, może w zeznaniu rocznym odliczyć wydatki na rehabilitację, w tym związane z ułatwieniem wykonywania czynności życiowych, m.in. na pomoc przewodnika. Okazuje się jednak, że nie jest to takie proste. Fiskus rygorystycznie bowiem traktuje warunki ulgi.
Przypomnijmy, że wydatki na przewodnika mogą odliczyć niewidomi oraz osoby z niepełnosprawnością narządu ruchu.

Wyrazy wdzięczności

– Oczywiste jest, że takim osobom często ktoś pomaga w codziennym życiu – mówi Elżbieta Oleksiak, kierownik Centrum Rehabilitacji w Polskim Związku Niewidomych. – Wspierają ich znajomi, sąsiedzi lub przypadkowe osoby. Często nie dostają klasycznego wynagrodzenia, a niepełnosprawni odwdzięczają się jedynie jakimś prezentem czy np. zaproszeniem na obiad.
1,1 mln osób skorzystało w ubiegłym roku z ulgi rehabilitacyjnej
Ministerstwo Finansów nie ma jednak wątpliwości – wyrazy wdzięczności w postaci zwyczajowego poczęstunku lub upominku nie są wydatkami na opłacenie przewodników. Jak czytamy w odpowiedzi resortu na pytania Polskiego Związku Niewidomych, jeżeli kupiony dla przewodnika obiad lub kwiaty mają wyłącznie okazjonalny charakter lub są formą wyrażenia wdzięczności za wyświadczoną uprzejmość (a nie zapłatą za wykonaną pracę), nie można ich odliczyć. Do ulgi nie uprawnia również wydatek na zakup biletu, który nie stanowi formy zapłaty za pełnienie funkcji przewodnika.
2280 zł może odliczyć od dochodu niewidomy, który poniósł koszty pomocy przewodnika
Z kolei Izba Skarbowa w Bydgoszczy (interpretacja nr ITPB2/415-20/12/MM) stwierdziła, że nie podlegają odliczeniu wydatki na pomoc w przygotowywaniu posiłków. Ze słownikowej definicji pojęcia „przewodnik" wynika bowiem, że jest to osoba prowadząca kogoś, wskazująca drogę, oprowadzająca po jakimś terenie.
Izba Skarbowa nie zgodziła się też na odliczenie wydatków na przejazdy przewodnika na wizyty u lekarzy i zabiegi rehabilitacyjne (nr ITPB2/415-1119/11/MM). Pytała o nie osoba cierpiąca na miażdżycę tętnic nóg oraz zwyrodnienia bioder i kręgosłupa. Izba stwierdziła, że wydatki nie zostały przeznaczone na przewodnika, lecz na opłacenie przejazdów środkami transportu. Zakwestionowała też opłaty za bilety komunikacji miejskiej potrzebne osobie, która kupowała choremu żywność i środki czystości. Powód – osoba ta nie towarzyszyła niepełnosprawnemu, lecz sama dokonywała zakupów.
– Fiskus bardzo rygorystycznie podchodzi do warunków stosowania ulgi – mówi Przemysław Bogusz, doradca podatkowy w kancelarii TuboTax. – Z pism Ministerstwa Finansów wynika, że najlepiej byłoby sformalizować zasady współpracy z przewodnikiem tak, aby wynikało z nich, że świadczenia są zapłatą za pomoc. Zwyczajowych wyrazów wdzięczności fiskus nie honoruje.

Ujawnienie pomocnika

– Trudno jednak zaakceptować takie literalne podejście do pojęcia przewodnika – dodaje ekspert. – Nie chodzi przecież tylko o osobę, która oprowadza chorego (jak przewodnik w muzeum), ale o kogoś, kto pomaga w codziennym życiu, np. robi zakupy.
Przypomnijmy, że od 1 stycznia 2011 r. do ustawy o PIT wprowadzono obowiązek ujawnienia – na żądanie skarbówki – danych przewodnika przez osobę, która korzysta z ulgi. Dzięki temu fiskus może skontrolować, czy zapłacił on podatek od gratyfikacji. Niestety, perspektywa wizyty w urzędzie może skutecznie zniechęcić do współpracy.
– Jak widać, państwo najpierw dało niepełnosprawnym osobom ulgę, a teraz robi wszystko, aby utrudnić jej stosowanie – podsumowuje Elżbieta Oleksiak.
Masz pytanie, wyślij e-mail do autora p.wojtasik@rp.pl
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA