fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sztuka

Pawilon z dźwięków

Katarzyna Krakowiak i Michał Libera zbudują „dźwiękową rzeźbę”
materiały prasowe
Rusza 13. Międzynarodowe Biennale Architektury. Polacy pokażą szumy
Goście odwiedzający Polski Pawilon w parku Giardini podczas Biennale będą wchodzić w zagęszczony świat dźwięków. I słuchać odgłosów drżenia ścian i podłóg, systemu wentylacji i rur budynku, rozmów i dobiegających z zewnątrz dźwięków z sąsiednich pawilonów.
Niematerialna instalacja wymaga rozbudowanego sprzętu elektroakustycznego: mikrofonów, głośników, czujników sejsmograficznych, mikserów, nagłośniających wszystkie dźwięki, na które zwykle nie zwracamy uwagi. Metaforyczny tytuł „Making the walls quake as if they were dilating with the secret knowledge of great powers" twórcy zaczerpnęli z powieści Charlesa Dickensa „Dombey i syn". W przekładzie Michała Libery znaczy to: „Iżby ściany drżały, pęczniejąc skrywaną wiedzą o wielkiej mocy". Nad uzyskaniem tego efektu pracuje 40 osób.
– Skupiamy się na dźwięku, aby zwrócić uwagę, że architektura opiera się także na akustyce – mówią autorzy projektu.
Katarzyna Krakowiak ukończyła Akademię Sztuk Pięknych w Poznaniu w 2006 roku w pracowni rzeźby Mirosława Bałki. W swoich pracach wykorzystuje fale radiowe, telefony komórkowe, a także zbudowane przez siebie słuchawy.
Michał Libera jest socjologiem, kuratorem i krytykiem muzycznym, organizatorem koncertów i warsztatów, m.in. projektu plain. music poświęconego muzyce improwizowanej. Współproducentem serii płyt z archiwaliami Studia Eksperymentalnego Polskiego Radia.
Gdy pytam, czy eksperymentalna „rzeźba dźwiękowa" nie powinna raczej trafić na Biennale Sztuki, odpowiadają, że od początku przygotowywali ją z myślą o Biennale Architektury. Współpracowali z architektem Andrzejem Klosakiem i nie zapominali o przewodnim haśle tegorocznej wystawy „Common Ground" (Wspólny grunt), choć zinterpretowali je nieco przewrotnie. Nie dosłownie, ale w odniesieniu do dźwięków przenikających przez ściany, które też tworzą wspólną płaszczyznę pomiędzy sferą prywatną i publiczną, zbliżając ludzi.
– Jesteśmy przekonani, że wpisujemy się w tradycję myślenia o architekturze – zapewniają. – Przygotowując tę wystawę, przeprowadziliśmy research na temat różnego rodzaju eksperymentów akustycznych. W naszym katalogu znajdzie się kilkadziesiąt tekstów, nie tylko architektów. Także wypowiedzi krytyków sztuki, pisarzy, kompozytorów oraz „architektoniczne" partytury muzyczne.
Katarzyna Krakowiak i Michał Libera nie uważają się za outsiderów we współczesnej kulturze wizualnej. – W epoce cyfrowej metafora dźwięku daje znacznie większe możliwości opisania tego, czego nie widać – twierdzą. – Wprawdzie jesteśmy przyzwyczajeni, że łatwiej nam przedstawić to, co widzimy, ale jeśli tylko nauczymy się mówić o tym, co słyszymy, okaże się, że kultura, w której żyjemy, jest tak samo audialna jak wizualna.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA