fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Praca

Zagranica przyciąga pracowników

AFP
Polacy masowo wyjeżdżają do pracy za granicę – szukają zajęcia zarówno dorywczego, jak i stałego
Po fali powrotów do kraju z emigracji i rozczarowaniu tym, że nie mogą odnaleźć się w polskiej rzeczywistości, Polacy ponownie decydują się na życie za granicą. I tym razem nie są to wyjazdy na kilka miesięcy, ale na stałe.
– Rozważam ponowny wyjazd do Belfastu. Tam łatwiej znaleźć pracę, a pieniądze, które zarabiałam, spokojnie wystarczyły mi na utrzymanie – mówi Agata Koprowska, która w 2006 r. wróciła do Polski i mimo ukończenia dwóch fakultetów nigdy dotąd nie udało jej się dostać stałej umowy o pracę.
Za granicą osiedlają się najczęściej młodzi, przedsiębiorczy i dobrze wykształceni Polacy. Wybierają emigrację, bo szukają stabilnej pracy, spokoju i dobrych warunków życia dla rodziny
W porównaniu do poprzednich lat w ubiegłym roku liczba rezydentów w Wielkiej Brytanii wzrosła o blisko 12 proc. – wynika z danych brytyjskiego urzędu statystycznego. To bardzo duża zmiana, biorąc pod uwagę, że do tej pory ich liczba wzrastała rocznie maksymalnie o 2 proc.
Status rezydenta może dostać osoba, która pracuje w wybranym kraju i płaci składki przez co najmniej rok. Uzyskanie takiego statusu nie jest konieczne, ale to pierwszy krok do uzyskania stałego pobytu i obywatelstwa brytyjskiego. Dlatego o status rezydenta starają się ci, którzy planują się w tym kraju osiedlić na stałe.
Ponadto ze statusem rezydenta wiążą się korzyści materialne. Rezydent otrzymuje prawo do takich samych świadczeń socjalnych, jakie mają Brytyjczycy, np. zasiłku dla bezrobotnych czy dotacji na dzieci.
– W Wielkiej Brytanii osiedla się emigracyjna elita. Młodzi, wykształceni Polacy, którzy chcą żyć w normalnych warunkach, pracować i wychowywać dzieci – mówi prof. Krystyna Iglicka, demograf, rektor Uczelni im. Łazarskiego. Jej zdaniem te osoby nigdy już nie wrócą do Polski.
Polskich pracowników nie brakuje także w Niemczech. W 2011 r. do tego kraju przyjechało 173 tys. Polaków. Dla porównania – 95 tys. Rumunów i 51 tys. Bułgarów.
Popularna jest także Holandia. Najwięcej osób osiedlających się w tym kraju to właśnie Polacy. Mieszka ich tam obecnie około  150 tys. Niderlandy kuszą Polaków wysokimi zarobkami – w zależności od wieku zarabia się od 5,85 do 8,35 euro za godzinę. – Niestety, w tym kraju Polacy nie zawsze spotykają się z życzliwym przyjęciem i dlatego emigranci podchodzą do prób osiedlenia się tam z dystansem. Ale z czasem to się zmieni i zaczną osiedlać się na stałe – mówi Iglicka.
O tym, że Polacy częściej wyjeżdżają na stałe, a rzadziej jedynie sezonowo, świadczy także fakt, że agencje pośredniczące w pracy za granicą nie zauważyły większego zainteresowania wyjazdami. Jak podkreśla Krzysztof Zajkowski, szef marketingu agencji Adecco, która wysyła fachowców z Polski m.in. do Niemiec, Holandii i Skandynawii, decydujący jest popyt ze strony zachodnich pracodawców. A ten, przy gospodarczym spowolnieniu, tak szybko nie rośnie. W tym roku Adecco wysłała za granicę o blisko 1 proc. pracowników więcej niż w pierwszym półroczu 2011 – byli to głównie fachowcy z wykształceniem technicznym, m.in. technicy, spawacze, elektrycy. Do Skandynawii, głównie Norwegii, jadą polscy budowlańcy, którzy mogą tam liczyć na zarobki kilkakrotnie wyższe niż w kraju.
O blisko 3-4-proc. wzroście wyjazdów Polaków do pracy za granicą mówi Artur Ragan z agencji Work Express, która wysyła pracowników m.in. do Niemiec i Francji. Według niego widać wzrost wyjazdów za Odrę, gdzie w tym roku Work Express wysłała o prawie 8 proc. Polaków więcej niż rok wcześniej. Nie są to jednak dziesiątki tysięcy – według niemieckich statystyk w ciągu roku od otwarcia tamtejszego rynku pracy, tj. od maja 2011 r., pojechało tam ok. 53 tys. Polaków.
Według szacunków niemieckiej Agencji ds. Zatrudnienia napływ pracowników z Polski rejestrujących swój pobyt utrzymuje się w tym roku na poziomie pomiędzy 4 a 6 tysięcy miesięcznie, zależnie od sezonu.  – W naszej agencji co tydzień pojawiają się nowe zapytania o pracowników z Polski, w tym kierowców ciężarówek, których trzeba tam ponad 20 tysięcy, ponadto 36 tys. ofert pracy dla ślusarzy, 28 tys. dla pracowników logistyki i 34 tys. ofert dla operatorów maszyn. Brakuje także inżynierów i specjalistów IT – podkreśla Artur Ragan. Według niego najwięcej ofert jest za Odrą dla robotników do prostych prac magazynowych, np. pakowaczy, (za 1200 euro netto miesięcznie), pielęgniarek i opiekunek osób starszych, które w Niemczech zarabiają od 900 euro netto na miesiąc. Poszukiwani są też fachowcy budowlani i kierowcy (m.in. TIR-ów, ale i mniejszych pojazdów). Budowlańców, w tym np. murarzy, cieśli, dekarzy szukają też firmy z Francji, choć – jak ocenia Artur Ragan – bariera językowa jest tu jeszcze większa niż w Niemczech.

Coraz więcej Polaków za granicą

Rośnie liczba Polaków, którzy decydują się zamieszkać w Wielkiej Brytanii na stałe. W 2011 r. było to 614 tys. osób. Rok wcześniej – 545 tys. osób. Zdaniem ekspertów są to ludzie, którzy mieszkają w tym kraju od lat i teraz, gdy czasy są niepewne, chcą ściślej związać się z tym krajem. Nie brakuje jednak także nowych emigrantów. Z danych NBP wynika, że liczba transferów zza granicy ponownie zaczyna rosnąć. To oznacza, że za granicę wyjeżdżają osoby, które zostawiły w Polsce rodziny i przesyłają im pieniądze.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA