fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Edukacja

Uczelnie wytropią absolwenta

Wyniki badań karier zawodowych absolwentów między innymi Politechniki Warszawskiej pozwolą na zmianęprogramów studiów
Fotorzepa, Katarzyna Nowakowska Katarzyna Nowakowska
Grzegorz Byszewski
Marek Kozubal
Szkoły będą musiały śledzić losy zawodowe absolwentów. Dowiedzą się, jak szybko znalazł pracę i ile zarabia
Od 1 października uczelnie będą musiały śledzić losy swoich absolwentów. Tak wynika ze znowelizowanej ustawy o szkolnictwie wyższym. Po zakończeniu studiów będą odpowiadać np. na pytania dotyczące mocnych i słabych stron uczelni, kiedy znaleźli pracę, osiąganych zarobków. Resort nauki zastrzega, że dane trzeba zbierać „po trzech i pięciu latach od dnia ukończenia studiów", ale o tym, jak często uczelnie będą przeprowadzać badania, zdecydują same szkoły.
Już teraz niektóre uczelnie przeprowadzają ankiety wśród absolwentów. I tak absolwenci Uniwersytetu Warszawskiego wśród wad studiów wskazywali m. in. zbyt małą liczbę zajęć praktycznych, oderwanie studiów od rynku pracy, zbyt dużą liczbę studentów w grupach. Aż 40 procent ankietowanych uważało, że przygotowana przez nich praca dyplomowa nie miała nic wspólnego z przyszłą pracą. Z kolei z badań absolwentów SGH wiadomo,  że niemal 70 procent studentów czwartego roku już pracowało. Decydowali się na taki krok, aby zdobyć doświadczenie zawodowe i zarobić na utrzymanie.
Z ankiet wypełnionych przez absolwentów Politechniki Warszawskiej wynika m. in., że w porównaniu z ubiegłorocznymi badaniami nieco spadł odsetek inżynierów, którzy zarabiają w przedziale 7 - 10 tys. zł. - Co trzeci absolwent uczelni zarabiał ponad  5-tys. zł - informuje prof. Władysław Wieczorek, prorektor PW. Ponad połowa absolwentów szukała pracy krócej niż miesiąc. Z badań przeprowadzonych na Uniwersytecie Jagiellońskim wynika m. in., że wszyscy absolwenci kończący filologię czeską, kulturoznawstwo, lingwistykę, filologię szwedzką, muzykologię - mieli pracę zaraz po studiach. Średnio absolwenci UJ zarabiali po studiach od 1800 do 2300 zł brutto. Najwyższe płace, czyli ponad 4,2 tys. zł, dostawali ci, którzy ukończyli informatykę oraz wydziały Biochemii, Biofizyki i Biotechnologii.
Zdaniem uczelni przeprowadzane teraz badania nie są porównywalne. - Bo tak naprawdę nie wiadomo, co mamy badać - uważa dr Jacek Radomski z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu.
Uczelnie stosują różne metodologie badań. Najczęściej wysyłają do absolwentów e-maile z linkiem do zamieszczonej na stronie internetowej ankiety.
- Niewielki procent absolwentów na nie odpowiada - mówi jeden z profesorów.
Nad ujednoliceniem zasad badań pracuje zespół pracowników UW oraz Instytutu Badań Edukacyjnych. - Chcemy skorzystać z danych, które posiada uczelnia oraz Zakład Ubezpieczeń Społecznych i stworzyć rzetelne, a zarazem tanie narzędzie do badania karier zawodowych absolwentów - mówi dr Mikołaj Jasiński, szef Pracowni Ewaluacji Jakości Kształcenia UW. Uczelnie mogłyby skorzystać z danych z internetowego systemu rekrutacji, gdzie są m.in. dane, skąd pochodzi absolwent, jaką ukończył szkołę i osiągnął wynik na maturze. Ponadto z bazy uczelnianego systemu obsługi studiów, który zawiera np. wyniki z egzaminów. - ZUS posiada z kolei np. dane dotyczące rynku pracy, kiedy absolwent został zatrudniony, w oparciu o jaką umowę dodaje dr Jasiński.
- Trwają uzgodnienia z IBE dotyczące umowy na dostarczanie danych - informuje Jacek Dziekan, rzecznik ZUS. Zastrzega, że żadne dane osobowe nie będą przekazywane uczelniom. - Zostaną one zanonimizowane - dodaje Dziekan. To oznacza, że uczelnia będzie mogła np. otrzymać dane zbiorcze na temat losów absolwentów danego kierunku studiów, a nie konkretnych osób.
W tej chwili prowadzone jest badanie opinii absolwentów UW oraz testy oprogramowania. Prace zakończą się z upływem tego roku. Z ich efektów będą mogły korzystać uczelnie.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA