fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Zimny dreszcz w portfelu

Rzeczpospolita, Mirosław Owczarek MO Mirosław Owczarek
Strach się zdemokratyzował. Boją się biedni i bogaci, starzy i młodzi, pracodawcy i pracownicy. Ale wszechogarniający lęk jednych może się stać szansą dla drugich
Polacy zaczynają się bać kryzysu. Odpływają więc z zielonej wyspy i dołączają do reszty zestresowanych Europejczyków. A ponieważ gospodarka to co najmniej w połowie psychologia, ten strach jest niebezpieczny. W skrajnym przypadku może prowadzić do paraliżu gospodarki i recesji.

„Od powietrza, głodu, ognia i wojny wybaw nas Panie!" brzmi popularna modlitwa. Głodu już się nie boimy, pożary w epoce postdrewnianej to stosunkowa rzadkość, wojna w Europie jest dziś raczej nieprawdopodobna, zaś morowe powietrze w czasach antybiotyków to też historia.

Zdaniem psychologa biznesu Leszka Mellibrudy najbardziej boimy się utraty zdrowia i starości, ale zaraz potem pogorszenia sytuacji materialnej, które skutkowałoby utratą kontroli nad własnym losem, uzależnieniem od opieki społecznej czy rodziny. Jak wynika z badań firmy Nielsen najbardziej boimy się o pracę, a także różnych podwyżek, zwłaszcza za usługi komunalne i żywność.

Poprzednio tak duży strach pr...
Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA